poniedziałek, 27 lutego 2017

Chcesz schudnąć? Chodź, opowiem Ci pewną historię.




Jestem osobą, która nie nadaje się do stosowania diet. Ba, tym bardziej nigdy nie wpadłam na pomysł zaglądania do poradników, które mają to ułatwić. Lubię jeść to na co mam ochotę, raz w mniejszych , raz większych ilościach. Walka ze zbędnymi kilogramami nie jest mi jednak obca. Kilka razy w życiu pozbyłam się ciążącego na moim ciele balastu. 
Nie będę Was jednak zanudzać moimi zmaganiami. Przedstawię książkę Danuty Awolusi "Odważona", która o walce ze zbędnymi kilogramami opowiada.

Autorka zaprasza nas do swojego świata. Do miejsca, w którym osoby w większych rozmiarach są albo niewidzialne dla innych, albo są ofiarami kpin. Jestem pewna, że wielu z Was albo doświadczyło czegoś podobnego, albo nawet tak się zachowywało. Nie oszukujmy się, każdy z nas ocenia. Nawet nie wypowiadając na głos opinii, w głowie prowadzi dyskusję i... 

jak pisze Danuta Awolusi- osoba gruba te wszystkie myśli słyszy, każde spojrzenie traktuje jako atak.
Dziewczyna, której udało się zrzucić 70 kilogramów, przedstawia czytelnikowi swoje emocje, myśli. Dzieli się wzlotami, upadkami, jakie miały miejsce podczas walki o mniejszy rozmiar. Opowiada o dyskryminacji, o braku extra garderoby dla osób w rozmiarach większych niż "standardowe".

Nie stosuje rad typu- musisz jeść to i to, ćwiczyć tu, czy tam. Nie, tego w książce nie znajdziecie. Czytając o momentach kryzysowych, być może spróbujecie nie powielać błędów, być może potrzebne będzie przekonanie się na własnej  skórze o tym, że to zły kierunek. 
Autorka pisze o sobie z dużym dystansem, co sprawiło, że pomimo tego, że się nie znamy, darzę ją dużą sympatią.

Jedynym, co mi w lekturze przeszkadzało to wspominanie o jadłospisie, przepisy. Dlaczego?
Czytając o kalafiorach, warzywach gotowanych na parze byłam tak głodna, że mogłabym zjeść przysłowiowego konia z kopytami.

Nie samą dietą człowiek jednak żyje. Sport- siłownia, bieganie, pływanie też znalazły się na liście rzeczy niezbędnych do posiadania nowej sylwetki. 

Wszystko odbywa się w dużej tajemnicy, Danuta Awolusi nie rozsyła w świat informacji o tym, że się odchudza, walczy samotnie. Nie potrzebuje doradców, osób trzymających kciuki. Taka akcja nie jest na pokaz. Wszystko zaczyna się w głowie, przemiana musi zajść w nas samych, w naszym myśleniu. Z czasem porada dietetyka, lekarza, psychologa okazuje się niezbędna, ale na początku według autorki, trzeba wygrać walkę z samym sobą. 

Jeżeli masz zamiar się odchudzać- polecam gorąco tę pozycję. Jeżeli się nie odchudzasz, ale będziesz miał okazję zajrzeć do książki- również polecam. 

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Pascal

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chętnie poznam Wasze zdanie :) Komentarze zawsze mile widziane