Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2015

Mam już dość tych kłamstw!

Zbliżają się święta. Zastawione jedzeniem stoły, dość często brak ruchu. Idealny czas na wciskanie dzieciom słodyczy. Przecież są święta niech sobie zje. Ok zjeść może ale nie w ilościach hurtowych. Niestety w takich najczęściej są słodkości serwowane dzieciom przez osoby dawno nie widziane.

Jak wygrać z buntem dziecka?

Bunt dziecka zawsze jest dla rodzica wyzwaniem. Czy będzie to szalejący dwu, trzy, cztero,..nastolatek- zawsze jest ciężko. Recepty na przetrwanie nie znam. Ciągle próbuję, uczę się i doskonalę moje zdolności dyplomatyczne.
Skąd bierze się bunt?

Niewykorzystane szanse...

Historia czytelniczki...
Znaliśmy się od zawsze. Mnóstwo wspólnych znajomych, imprez. Ja byłam z kimś, on też... Los jednak był na tyle "łaskawy", że sprawił nam niespodziankę w postaci wolności.  Nie było to w tym samym momencie.

Z tobą się nie bawimy!

Wiesz co chyba musimy zakończyć naszą znajomość... nie bardzo pasujesz do moich nowych znajomych. Nie wiem jak na ciebie zareagują, czy nie będą przez ciebie naśmiewać się ze mnie.
Przyznacie, że beznadziejny scenariusz?

Leczysz swoje dziecko za granicą? Dlaczego?

Nosi mnie cholernie kiedy słyszę kolejne oskarżenia padające w kierunku rodziców, którzy swoje ciężko chore dzieci oddają pod opiekę specjalistom poza granicami naszego kraju. Najczęstsze zarzuty- to oszustwo, chcecie wyłudzić pieniądze, przecież można taki zabieg przeprowadzić w Polsce. Takie i wiele innych nieprzyjemnych słów nie raz słyszeli ludzie walczący o zdrowie i życie swoich pociech.

Share Week 2015

Akcja dość popularna z tego co się orientuję :)  Mignęła mi o niej informacja i wyleciała z głowy. Jednak Sabina mi skutecznie przypomniała ;)
Kto zajmuje się całym przedsięwzięciem?
Andrzej Tucholski (klik) z bloga jestkultura.pl.  Wszystkich szczegółów możecie dowiedzieć się klikając w podany wyżej link. Ja przechodzę do części najważniejszej...czyli wytypowania Blogerów, których polecam.

Nie chcę, do widzenia!

Źródło: internet
To, że moje dziecko jest ufne, towarzyskie i bardzo otwarte na kontakty z ludźmi już wiecie. W tym poście (klik) pisałam jak to Młoda porzuca matkę i idzie w siną dal.
Tłumaczyłam Jej i są efekty. Siedzimy ostatnio w poczekalni do lekarza i przyszła bardzo bliska znajoma. Mówi do Młodej żeby poszła z nią do gabinetu po naklejki. Młoda daje rękę i... nie puszcza mojej- mówi: Mama idzie z nami. Ok punkt dla mnie- udało mi się do L jakoś dotrzeć i mam nadzieję, że nie będzie już z tym tematem problemów.

"Nawet jeśli wszyscy już w ciebie zwątpili, pokaż że się mylili..."

Wsiadając do taksówki nie miała pewności czy robi dobrze.

Dotarła na dworzec- sama, przestraszona...

Pociąg, który miał zabrać ją na drugi koniec kraju stał już na peronie. Ostatni papieros, chwila zastanowienia...

Bardzo nieudany związek, który właśnie się zakończył, brak wsparcia ze strony najbliższych stały się siłą napędową do podjęcia ostatecznej decyzji.

Nie potrzebuję tego mamo!

Źródło: Papilot.pl
Zadaniem rodzica jest przygotowanie dziecka do funkcjonowania w dorosłym świecie. Maluch idzie do przedszkola- musi się samodzielnie ubierać, załatwiać potrzeby fizjologiczne itp. Powinien wiedzieć kiedy powiedzieć dzień dobry, do widzenia.

Tata vs tata

Męsko się ostatnio zrobiło na blogu:)
Post o Tacie przy porodzie (klik) za pewne widzieliście. Kiedyś też pisałam o tym dlaczego tata nie chce zajmować się dzieckiem (klik). Dziś zajmę się relacjami między ojcami.
O kontaktach, a częściej zgrzytach między matkami jest mnóstwo wypowiedzi. Powielać nie będę, wymagałoby to również ode mnie głębszej analizy kobiecej jakże złożonej psychiki (a tego robić nie potrafię).

Co kocha każda kobieta?

Oczywiście jest wiele rzeczy...ale buty są chyba kochane przez każdą babkę ;) Chciałam Wam pokazać buty dla najmłodszej kobietki w naszym domu.
Wpis nie jest sponsorowany. Firmy do mnie jeszcze nie piszą. Cierpliwie poczekam ;)
Stwierdziłam, że pokażę buty ponieważ dzięki temu większość z Was może zaoszczędzić trochę grosza:)


Tata przy porodzie.

Pisząc ten post liczę się z tym, że wielu osobom nie będzie pasowało moje podejście. Macie do tego pełne prawo. Nie chcę jednak żeby po przeczytaniu tekstu odbywały się jakieś dzikie walki ;)