Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą opowiadanie

Jestem w to zamieszana!

Poprzednie części opowieści znajdziecie w zakładce opowiadanie. Luiza wyszła z sali, bez słowa skierowała się do wyjścia ze szpitala. Nie zwracała uwagi na pędzącego za nią policjanta. Przed budynkiem, pomimo zakazu zapaliła papierosa. Gliniarz spojrzał na nią groźnie, ale się nie odezwał. Musiał spędzić z wściekłą kobietą jeszcze sporo czasu. 

Widok moich nieogolonych nóg może być niezbyt sympatyczny!

Tradycyjnie odsyłam do poprzednich części opowieści, które znajdziecie w zakładce Opowiadanie. - O kurwa...- zaklęła kobieta. Szybko wsiadła do samochodu i odjechała. Wybrała numer szefa. Odebrał po pierwszym sygnale.

Niezałatwione sprawy

Poprzednie części znajdziecie w zakładce Opowiadania. Luiza obudziła się z potwornym bólem głowy, który uniemożliwił jej wstanie z łóżka. Spojrzała na śpiącego obok Karola. Nie chciała go budzić, ale wiedziała, że jeśli tego nie zrobi i nie wyśle go po tabletki, cały dzień spędzi w łóżku.

Jutro też jest dzień

Poprzednie części opowieści znajdziecie w zakładce Opowiadanie. Późnym wieczorem Karol i Luiza dotarli do Zakopanego. Długa podróż dawała o sobie znać. Zmęczeni, ale głodni górskich widoków, odświeżyli się po podróży i ruszyli w kierunku Krupówek.  Luiza ostatnio w górach była na wycieczce szkolnej, wieki temu. Karol czasem wyskakiwał na narty, ale zawsze zachwycał go klimat Zakopanego. Widząc radość ukochanej, cieszył się, że znaleźli się w tym miejscu. Wszystkie troski zostawił daleko stąd. Ponownie odłożył moment wyznania prawdy. 

Kawa wystygła, ale nie nie była już potrzebna

Poprzednie części znajdują się w zakładce Opowiadanie Karol nie mógł zasnąć. Męczył się, kręcił, a sen nie przychodził. Postanowił spakować rzeczy na wyjazd. Starał się robić to jak najciszej. Niestety nie zawsze wychodzi tak, jakby się chciało. Coś spadło, coś się wysypało. Zaspana Luiza weszła do pokoju.  - Co ty robisz w środku nocy? Skarpety z pieniędzmi szukasz?- przeciągnęła się i głośno ziewnęła. - Skarpety chowam w innym miejscu. Próbuję się spakować. Rano pozostanie tylko twój bagaż i szybciej pojedziemy- chłodno odpowiedział Karol.

Jeden mały wypadek może to załatwić...

Poprzednie części znajdziecie w zakładce Opowiadanie Po wyjściu z mieszkania Ani, Luiza nie mogła przestać zachwycać się Adasiem. Karol przez całą drogę słuchał jej opowieści. Kiedy dotarli do jego mieszkania rzucił jej propozycję, której miał nadzieję, nie odrzuci.

Chciałbyś mieć dziecko?

Poprzednie części opowieści znajdziecie w zakładce opowiadanie. Ania z synkiem wrócili do domu. Karol z Luizą wybrali się do nich, najpierw jednak zajechali do sklepu po prezent. Przeglądając dziecięce ubranka i zabawki dziewczyna zamyśliła się. Poczuła, że też chciałaby mieć takiego maluszka. Z rozmyślań wyrwał ją ukochany.

Dwa trupy wystarczająco pobudzają wyobraźnię.

Poprzednie części znajdziecie w zakładce opowiadanie. Karol i Luiza pojechali do mieszkania mężczyzny. Byli zmęczeni, ale bardzo szczęśliwi. Zamówili pizzę i rozkoszowali się swoją bliskością. Miłosne igraszki przerwał im dzwonek domofonu.  Karol otworzył drzwi, myśląc, że to dostawca z jedzeniem. Zarówno jego jak i Luizę zaskoczyło pojawienie się matki dziewczyny. 

Liczy się tylko tu i teraz!

Poprzednie części opowieści znajdziecie klikając w zakładkę opowiadanie. - Uszczypnij mnie- szepnęła Karolowi do ucha. - Czemu mam to zrobić?- spojrzał na nią z uśmiechem. - Nie mogę uwierzyć w to co się dzieje- przytuliła go jakby bała się, że za chwilę zniknie. Karol uśmiechnął się, pocałował i zrobił to o co prosiła. Uszczypnął ją. Przez chwilę Luiza zastanawiała się co począć z Radkiem. Wszystko wyszło nie tak jak chciała. Nie miała na celu zranienia mężczyzny, niestety jak zawsze sprawy poszły nie w tym kierunku co trzeba. Spojrzała na Karola, była niesamowicie szczęśliwa, miała nadzieję, że w końcu wszystko się ułoży. Nagle mężczyzna zerwał się jakby co najmniej się paliło.

Nie będziesz mi mówił co mam robić!

- Nie masz się czego wstydzić- uśmiechnął się Karol.- Nie raz widziałem cię bez ubrania. - Teraz to zupełnie inna sytuacja- speszona dziewczyna pospiesznie wzięła ręcznik i się nim okryła. - Niby dlaczego inna?- zdziwił się Karol. - Nie udawaj, przecież oboje wiemy, jak między nami jest. - Może czas to zmienić, porozmawiać, wyjaśnić sobie wszystko? Ubierz się może, bo w takich warunkach to ja spokojnie rozmawiać nie będę umiał. Luiza poszła do łazienki. Cieszyła się z wizyty Karola. W sumie nie bardzo przeszkadzało jej to, że zobaczył ją bez ubrania. Uśmiechnęła się do odbicia w lustrze. Najbardziej nurtowało ją to, co się wydarzy, co myśli o tym wszystkim Karol, jak potoczą się dalsze losy ich znajomości.

Jak nie pójdzie, zawsze można się jakoś pocieszyć.

Karol przekroczył próg sklepu. Nie zdążył się przywitać, a już przemiła ekspedientka pytała w czym może pomóc. Podziękował. Chciał się na spokojnie rozejrzeć. Najpierw zajął się prezentami dla dziewczyn. Wybór kolczyków i łańcuszka nie zajął mu zbyt dużo czasu. Przyszła pora na pierścionek. Zaczęły się problemy.

Jest, ale za chwilę może go nie być...

Po śniadaniu Karol dograł sprawę z matką Luizy. Judyta zgodziła się na wszystkie warunki, kilka sama postawiła. Najważniejsze, że kobiety się dogadały i Karol mógł spokojnie wracać do domu.  Wybrał się jeszcze na spacer po pięknej okolicy. Pomyślał, że przydałby mu się urlop, chciałby spędzić go w podobnym miejscu z Luizą. Czy było to jeszcze możliwe? Czy poskładają to co się rozsypało? Dręczyły go te pytania. Jak najszybciej chciał wrócić do kraju i wyjaśnić wszystkie sprawy.

Ja też nie jestem bez winy, ale...

Źródło: pixabay Szum wody skutecznie zagłuszył dzwoniący telefon. Karol nie poddawał się, zadzwonił ponownie. Nagle poczuł, że musi porozmawiać z Luizą. Nie wiedział w jakiej sprawie dzwoniła, ale chciał usłyszeć jej głos. Nie bardzo chciał się przyznać przed samym sobą, że za nią tęskni. Nie obchodził go Radek, Judyta i wszystkie inne sprawy.  " Trochę się pogmatwało, ale można to chyba wyprostować"- pomyślał i po raz trzeci wybrał numer dziewczyny.

Jak można tak żyć...?

Źródło: pixabay Karol wstał skoro świt. Judyta spała jeszcze, nie chciał jej budzić. Wziął szybki prysznic, ubrał się i poszedł na spacer.  Odszedł już kawałek od domu i przypomniało mu się, że zostawił telefon.  Musiał zadzwonić do matki Luizy. Wypadało poinformować ją, że sprawa jest praktycznie załatwiona. Może teraz będzie miał trochę spokoju. Komórka była wyłączona. Kiedy ją włączył, powiadomienia zaczęły się pojawiać jedno po drugim. Nie weryfikował ich. Wybrał numer i zadzwonił. Później zajmie się resztą.

Plecy to ja sobie sam wytrę.

Źródło: pixabay  - Plecy to ja sobie sam wytrę- uśmiechnął się Karol. - Myślałam, że choć trochę się zmieniłeś, ale widzę, że nadal jesteś taki sam- burknęła pod nosem Judyta. - Posłuchaj, najpierw musimy pogadać, sprawa jest ważna. Później jeśli będziesz jeszcze chciała ze mną gadać, możemy pomyśleć o czymś przyjemniejszym. - Już się boję, zapowiada się trudna rozmowa. Dziewczyna wyszła, Karol wytarł sobie plecy i się ubrał. Czekała na niego w salonie. - Jeśli chcesz coś mocniejszego do picia, nie krępuj się- wskazała na barek. - Dzięki, najpierw powiem z czym tu przyjechałem.

Nadzieja umarła dawno, a tu taka niespodzianka.

Źródło: pixabay Po długiej podróży Karol dotarł na miejsce. Zatrzymał się niedaleko domu Judyty. Miał jeszcze chwilę na zastanowienie. Nie był pewien, czy postępuje właściwie. Po raz kolejny naszły go wątpliwości. Wcześniej robił to wszystko dla Luizy, która teraz pocieszała się w ramionach innego mężczyzny. Postanowił jednak doprowadzić sprawę do końca. Bandyci z matką wariatką śledzili każdy jego ruch.

Powiem ci jedno- nic dobrego z tego nie będzie!

Źródło: pixabay Po wyjściu Karol zobaczył,raczej nie zobaczył swojego auta na parkingu. Szybko połączył fakty- kobieta w jego pokoju, mówiąca po polsku. Na szczęście dokumenty i telefon miał przy sobie. - Siema. Właśnie sprzątnęli mi auto. - Cooo?- odezwał się kumpel w słuchawce.

Lepsze to niż nic.

Źródło: zszywka.pl  Nad ranem Karol zmęczony całonocną jazdą postanowił znaleźć jakiś hotel i się przespać. Zatrzymał się w motelu przy trasie, niedaleko Wiednia. Zadzwonił do kumpla. Chciał wiedzieć, czy namierzył już Judytę. Mimo włożonego przez niego wysiłku, efekty były mizerne. Wyłączył telefon i położył się spać. Zasnął od razu po położeniu głowy na poduszce. 

Tak będzie dla nas lepiej.

Nerwy nie zawsze są dobrym doradcą. W przypadku Karola jednak były. Przypomniał sobie w jaki sposób odnajdzie Judytę- siostrę Radka. Czekała go wprawdzie wycieczka do Szwajcarii, ale nie przerażało go to za bardzo. Najgorsze było to, co zobaczył przed chwilą. Luiza z Radkiem- to nie mogło dziać się naprawdę... Luiza położyła się obok mężczyzny. Oszukiwała samą siebie, że jej się wcale nie podoba. Miała ochotę odegrać się na Karolu, spędzić noc z innym facetem. Zastanawiała się jednak czy chce aby Radek był tylko klinem, czy "zaprzyjaźni" się z nim na dłużej.

Mamy ciekawsze rzeczy do roboty, niż słuchanie twoich bajek.

Źródło: internet Luiza i Radek spojrzeli na siebie porozumiewawczo. Dziewczyna ogarnęłam wzrokiem niewielki pokoik. Gospodarz życzył im dobrej nocy i wrócił na imprezę. - Będę spał na podłodze.- odezwał się Radek. - Daj spokój, jesteśmy dorośli. Możemy spać w jednym łóżku. Przecież nie zawsze pobyt w nim musi się kończyć seksem.- roześmiała się dziewczyna. - Myślałem, że będzie to dla ciebie problemem...