sobota, 31 stycznia 2015

Jak przeżyć rehabilitację z dzieckiem?


Na początku chcę powiedzieć, że chylę czoła przed wszystkimi osobami zajmującymi się rehabilitacją przede wszystkim dzieci. Wasze zarobki powinny być stosunkowo wyższe.

Zacznijmy od początku. 

Młoda miała problemy z siadaniem. Posadzona siedziała, sama nie siadała. Dostaliśmy skierowanie do specjalistów. Na własną rękę jednak udaliśmy się prywatnie do znajomej rehabilitantki. Całej historii powtarzać nie będę znajdziecie ją tu.

czwartek, 29 stycznia 2015

Mój blog jest najlepszy


Dlaczego nie wystartowałam w konkursie na bloga roku?

Powód jest oczywisty:)

Mój blog i treści publikowane są tak genialne, że nikt nie miałby ze mną szans...w żadnej kategorii. Nie chciałam nikomu robić przykrości i nie wystartowałam. Gdybym zdobyła te miliony głosów...a drugie miejsce miałoby tylko kilka tysięcy to mogłoby być ludziom przykro. Dodatkowo boję się o siebie i swoją rodzinę. Z racji tego, że wygrałabym taką przewagą głosów zazdrośnicy mogliby przygotować na nas zamach...a nie wiadomo co ludziom w głowach siedzi.

środa, 28 stycznia 2015

Dietetyku co ty na to?

Kim jest dietetyk?

Jak już kiedyś pisałam wiele osób boi się go jak ognia. Dlaczego w oczach ludzi jest aż tak straszną postacią? Chyba dlatego, że analizując nasze poczynania dotyczące żywienia może znaleźć błędy...a kto z nas lubi mieć je wytknięte i to w dodatku przez obcą osobę?

Posiłkując się Wikipedią (wybaczcie, ale najbardziej konkretnie jest napisane):

wtorek, 27 stycznia 2015

Możesz uratować komuś życie.


Wieczorowa pora. Na chodniku leży mężczyzna. Widzisz go pierwsza myśl napił się i padł.
Idziesz dalej i olewasz temat.

Są jednak osoby- młodzi ludzie, którzy do tematu podchodzą w inny sposób. Interesują się, pomagają panu wstać. Mężczyzna jednak zachowuje się dziwnie. No kurde chyba jednak jest pijany. Nie przeszkadza to jednak osobom, które podjęły się pomocy.

Odprowadzają mężczyznę do domu. Ledwo wchodzi a raczej wtacza się do domu...

I po co mu pomogli???

Napił się więc mogli go zostawić.

Mężczyzna jednak nie był pijany. Skoczyło mu ciśnienie i zemdlał. Zachowywał się jakby był pod wpływem alkoholu a nie był...wszystko przez ciśnienie. Po podaniu odpowiednich leków wszystko się unormowało...


Warto czasem się zatrzymać i wyciągnąć pomocną dłoń. Nie wiesz czy ten mały gest nie uratuje czyjegoś życia.

piątek, 23 stycznia 2015

Mój ostatni tekst...

przed wydziedziczeniem. 

Historia miała miejsce dawno. Nie prowadziłam wtedy bloga i nie miałam jej gdzie opisać.
Ostatnio wróciła do mnie i stwierdziłam, że Wam ją przedstawię.

W poście będzie odpowiedź na pytanie do czego można użyć tego sprzętu :)



środa, 21 stycznia 2015

Porzucona kobieta


Jaka może być kobieta , którą bez słów wyjaśnienia bądź z bełkotem nie wnoszącym nic konkretnego porzuca ukochany mężczyzna?
Pierwsza odpowiedź jaka przychodzi mi na myśl to :OKRUTNA. I chyba się ze mną zgodzicie, że tak właśnie jest.

wtorek, 20 stycznia 2015

Sprzedane dziecko


Spokojnie dziecka nie sprzedałam i nie zamierzam...chociaż bywają momenty, że nawet dopłaciłabym osobie chętnej na spędzenie czasu  z Młodą (zwłaszcza jak moje dziecię ma trudne dni).
Sytuacja wygląda trochę inaczej.

sobota, 17 stycznia 2015

Wspomnień czar


Dobre myśli..często są tłamszone przez te złe. Taka kolej rzeczy niestety. Pierwsza była Ilona, później dobre momenty opisała Sabina. Stwierdziłam, że fajna to sprawa i przedstawię Wam moich 10 fajnych wspomnień:)

1. Jako, że pierwsze to najwcześniejsze zaczynam od dzieciństwa. Jest to jednak sytuacja, która ciągle wywołuje uśmiech na mojej twarzy. Skutki mogły być tragiczne. Na szczęście tak się nie stało. Wmówiłam mojemu młodszemu Bratu, że jak rozkręci telewizor to wejdzie do bajki. Niewiele czasu minęło od moich słów do czynów. Młody wziął śrubokręt i podążał z nim w kierunku naszego tv. Radość na Jego twarzy wciąż mam przed oczami. Niestety w kulminacyjnym momencie do domu wszedł Tata i było po zabawie. Miałam jeszcze kilka genialnych pomysłów, których sama nie odważyłam się realizować. Miałam jednak taki dar przekonywania, że chcąc nie chcąc wszystkim zajmował się Brat. Przyłożył termometr do grzejnika i robił wiele innych ciekawych doświadczeń, Nie piszę więcej bo rodzicom prawa do nas odbiorą :P

środa, 14 stycznia 2015

Zdrowie dziecka jest najważniejsze!

Wyjazd do Warszawy jak wiecie nie polegał tylko na zwiedzaniu stolicy w deszczu i imprezach.
Pojechałam tam również na konferencję organizowaną przez Fundację My pacjenci. Spotkanie dotyczyło żywienia kobiet w ciąży oraz dzieci. Dokładniej Fundacja chce wywalczyć dla nas refundowane przez NFZ porady dietetyka. 
Uważam, że jest to świetna inicjatywa i warto o to walczyć. W akcję zaangażowano nas- blogerki parentingowe oraz dietetyków. Jednak bez udziału większej grupy społecznej będzie nam ciężko. Wiadomo, że im więcej ludzi się zbierze i będzie grać z nami do jednej bramki tym lepiej.

Przygotuję dla Was cykl postów dotyczących zdrowego żywienia dzieci oraz dbania o ich aktywność fizyczną.
Nie będę chciała moimi wypowiedziami wmówić Wam, że jesteście złymi rodzicami, ponieważ nieprawidłowo karmicie swoje dzieci. Nie taki jest cel akcji. Każdemu z nas zdarzają się jakieś grzeszki:) 

wtorek, 13 stycznia 2015

Co komu przeznaczone...


na drodze rozkraczone :)


Czytamy horoskopy, udajemy się do wróżki dzwonimy do Wróżbity Macieja - za wszelką cenę chcemy wiedzieć co nas czeka. 
Jedni wierzą w przepowiednie inni uśmiechają się jedynie i nie biorą tego na serio.
Jak jest w rzeczywistości?

Na początku odeślę Was do Horoskopu urodzeniowego. Chcecie czytajcie, nie chcecie nie zawracacie sobie tym głowy. U mnie jednak wiele rzeczy się zgadza.

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Matka w stolicy

Pierwszy mój wyjazd bez dziecka, pierwsze spotkanie z gronem blogerskim. Relacja musi więc być:)
Nie będę owijać w bawełnę. Nie tego się spodziewałam, nie tak to wszystko miało wyglądać...wszystko póki co jest na NIE!!!

Po pierwsze i najważniejsze nie dotarła Matka na Szczycie- siła wyższa nie ma co dyskutować. Była to pierwsza ale nie jedyna okazja do spotkania. Kasia jeszcze będziemy razem podbijać świat :* Byłaś z nami wszędzie- na imprezie, na pizzy i...spałaś ze mną w wielkim łóżku :)

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Czy moje dziecko ma szansę na sukces?


Ludzie sukcesu- o nich pisałam w tym poście klik. Nie ważne jaki sukces odnosimy- czy jest to wysokie stanowisko w wielkiej korporacji, czy nauczenie dziecka korzystania z nocnika. W każdym przypadku musimy włożyć w to pracę i to niemałą. To jednak wszyscy wiemy.

Człowiek aby znaleźć się w tej grupie musi przede wszystkim być osobą pomysłową, charyzmatyczną i czymś wyróżniać się z tłumu, mieć swój przepis na przebicie się.

Czy ktoś widział żeby osoba będąca jedynie biernym obserwatorem, cierpiącym na brak odwagi aby wyrazić własne zdanie, robiąca wszystko tak aby pasowało innym znalazła się na szczycie?
Temat chciałabym ugryźć w odniesieniu do najmłodszych.

niedziela, 4 stycznia 2015

Szokujące statystyki

Piszę ten post bo szokuje mnie liczba ludzi szukająca porad jak rozłożyć nogi. Pojawiło się w statystykach raz, drugi. Myślałam, że na tym koniec. Jednak co jakiś czas ta fraza pojawia się ponownie. Jeden pan znalazł mój blog wpisując tekst: moja żona jak jest wypita lubi rozkładać nogi innym facetom ( na to sposobu nie znam- jedyne co można zrobić to nie dawać jej alkoholu), dziewczyna ma problem bo jest za łatwa- nie wiem co poradzić.

Faktem, który mnie martwi jest to, że ludzie szukają odpowiedzi na takie pytania w internecie.
Dawniej nie było internetu i jak ktoś nie wiedział jak rozłożyć nogi to...no właśnie nie wiem czy pytał innych, czy szukał w książkach czy jak. Nie wydaje mi się jednak żeby było to aż tak dużym problemem. Gdyby było nie pojawiłabym się na świecie- Wy również nie.
Żyjemy w takich czasach, że wszystkiego szukamy w sieci. O tym jednak pisałam tu klik.