Przejdź do głównej zawartości

"Uwierz w Mikołaja" M. Witkiewicz



Świąteczny klimat w październiku ( premiera książki miała miejsce 30 października) ?  Czemu nie!
Czekoladowym Mikołajkom, bombkom itp. w tym czasie mówię stanowczo nie. Co innego książki, których akcja rozgrywa się w tym magicznym czasie ( świąteczne powieści czytam również latem, więc mi to zupełnie nie przeszkadza).

Magdalena Witkiewicz to autorka, której książki uwielbiam, nieważne jakiej tematyki dotyczą. Biorę i wiem, że będzie to znakomicie spędzony czas. Będą łzy, chwila zadumy i wybuchy śmiechu.

Tak jest też w przypadku "Uwierz w Mikołaja".  Znajdziecie tam wszystko co przed chwilą wymieniłam. W tym momencie powinnam zakończyć pisanie słowami- KONIECZNIE MUSICIE PRZECZYTAĆ,  ale nie będę taka i troszkę Wam zdradzę. 

Czas przedświąteczny, każdy ma jakieś plany, babcia z wnuczką jak co roku mają go spędzić razem. Niestety przez ciastka babcia trafia do domu dla seniorów Happy End. Agnieszka oczywiście nie zna przyczyny tego, dlaczego seniorka zawzięcie wysyła ją na wakacje do ciepłych krajów. Jedzie na Kaszuby ( gdzie jest tak magicznie, że sama muszę się tam wybrać).  Na miejscu śnieżyca odcina ją od świata na jakiś czas. Z szopy wychodzi Mikołaj...zaczyna się przygoda.

W tym samym czasie poznajemy losy innych bohaterów- właścicielki domu Happy End, jej męża- właściciela centrum handlowego, kobiety, która tkwi w toksycznej relacji, ale mimo wszystko robi co może, żeby jej córka miała w miarę normalne dzieciństwo.  Są też bardzo różni i ciekawi mieszkańcy domu seniora, jest policjant, oraz Mikołaj...

Sporo osób, każdy z inną życiową historią, z tajemnicami i codziennymi problemami.  Co może wyjść z takiego połączenia?

Genialna historia, która poruszy niejedno serce. Pozwoli spojrzeć z zupełnie innej perspektywy na codzienność, na wybory jakich dokonujemy, na to co często pomijamy w pędzie po...no właśnie po co? Po pieniądze, pozycję, lepsze życie. Warto sobie odpowiedzieć co dla nas ważne. Czy tylko dobra zabawa i nowe gadżety? Poklask wśród znajomych, czy fejm w mediach społecznościowych? Czy prawdziwe życie? Rodzina, znajomi, rozmowa, wspólnie spędzone chwile...

Autorka kolejny raz pokazuje, że warto marzyć, że magia istnieje. Powiecie, że to tylko w książkach...nie zgodzę się. Jeżeli nie spróbujemy, nigdy nie dowiemy się czy to tylko fikcja.

Powiadam Wam, że to jedna z lepszych książek o tematyce świątecznej jaką miałam okazję przeczytać. Jak tylko zobaczyłam okładkę w zapowiedziach, wiedziałam, że Magdalena Witkiewicz szykuje dla czytelników coś , co zapadnie w pamięć na dłużej. 

Ps. Mistrzem kuchni nie jestem, ale ciasto, które piekła jedna z bohaterek spróbuję zrobić :D 

Tradycyjnie chciałabym powiedzieć więcej na temat książki, ale nie mogę psuć przyjemności z czytania :) 

Dajcie znać, czy jesteście już po lekturze, czy macie ochotę po nią sięgnąć ;) 

Komentarze