piątek, 20 lutego 2015

Urodzinowe rozterki

Do trzecich urodzin Młodej jeszcze trochę czasu (6.04) ale matka już główkuje jakie prezenty sprawić najmłodszej w rodzinie.

Reszta jest już z góry narzucona- tort z Kubusiem Puchatkiem i korona z Tygryskiem, Prosiaczkiem i Kubusiem. Balony, napisy itp. to już bezproblemowy temat. Baloniki to działka PT, napisy z zeszłego roku- tylko cyferkę zmienię ;)


Rok temu królowała Myszka Minnie ;)





Największym problemem związanym z każdą okazją przy której daje się prezenty są właśnie podarunki dla L.

Dostała już dość sporo zabawek, które miały być hitem. Wylądowały jednak w pudłach i zalegają czekając na kolejne dzieci w rodzinie.
Ze względu na kończące się miejsce w którym można je przechowywać każde święto jest dla nas wyzwaniem.
Zaczynam myśleć już wcześniej co by mojemu dziecku przypadło do gustu.

Tak więc przedstawię Wam listę prezentów dla mojej antyzabawkowej Terrorystki ;)

1. Książka Naciśnij mnie- światowy hit. 
Do tego typu produktów podchodzę z dystansem. Nie wiem czemu ale jak coś jest mocno oklaskiwane dość często na wstępie mnie zniechęca. Jednak chcąc sprawdzić czy Młoda będzie zainteresowana puściłam Jej filmik na YouTube. Razem z dziećmi dmuchała, klaskała, naciskała kropki...przepadła. Powiedziałam, że dostanie taką książkę na urodziny. Szczęśliwa praktycznie codziennie o niej opowiada i każe mi włączać filmik;)


2. Idąc tropem książki z punktu pierwszego zajrzałyśmy również do innych pozycji autora. Kolory również się dziecku mojemu bardzo spodobały. Babcia zakupiła, Dziadek stwierdził, że to nie prezent na urodziny, ale do gadania za dużo nie ma ;) Z dwom babami nie wygra ;)
Tak więc druga pozycja


3. Mikołaj dostarczył na święta rowerek biegowy. Młoda widziała dzieci na nich jeżdżące- mające kask na głowie. Powiedzieliśmy Jej, że dostanie go na urodziny- bez sensu kupować wcześniej jeśli póki co na rowerku śmiga tylko w domu:)
Wzór przykładowy- nie wiem jakie dostaniemy w sklepie


4. Przydały by się jeszcze ochraniacze ;)



5. Co jeszcze mogłoby ucieszyć moje dziecko? Zabawki z Ikea. Tu jednak będzie mały problem bo nie ma ich jak kupić ;(

Źródło: Ikea.com.pl

Źródło: Ikea.com.pl

L lubi liczyć- myślę więc, że liczydła byłyby odpowiednim prezentem. Układanki wszelkiego typu dziecko moje uwielbia więc i to nie poszłoby w kąt.

Co jeszcze można kupić potomkowi żeby sprawiło mu radochę?

6. Kolejny gadżet z uwielbianej przez nas firmy CzuCzu. Mają na prawdę świetne rzeczy. Młoda uwielbia. Matce też się podoba. Ceny nie są kosmiczne a produkty jakościowo fajne. Mamy już dość sporo zagadek, układanek i zestawów do nauki angielskiego. Co mnie jeszcze nęci?

Źródło: CzuCzu.pl

Wszelkiego rodzaju puzzle również będą przez dziecię mile widziane.

Poznaliście moje typy. Może macie coś fajnego godnego polecenia?

14 komentarzy:

  1. Mój prawie czterolatek jest na etapie zabawek sześciolatka (wpływ brata), ale wcześniej takie coś jak liczydło czy układanki na bank by go zainteresowało. A CzuCzu też jest super, nawet niedawno rozwiazywalismy zagadki :) Rowerek biegowy to była za to moja największa wtopa, nowiuteńki stoi u moich rodziców bo moje dzieci absolutnie nie wykazały nim zainteresowania, zwykłymi rowerami zresztą też nie, za to chętnie używają hulajnogi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Młoda znów biegówkę pokochała. Na hulajnogę pewnie też niebawem przyjdzie pora;) Sama bym na niej pośmigała

      Usuń
  2. Moje dzieciaki 3 i 6 lat bardzo lubią zabawki kreatywne. Hitem jest masa balonowa z której dzieciaki same robią sobie balony którymi później grają po całym domu lub sklejają je w różnego rodzaju zwierzaki. Niezłym prezentem okazała się też koszulka z zestawem kreatywnym tzn. z akwarelami, którymi dziecko samo rysuje sobie wymarzone wzorki, a mama je zaprasowuje sprawiając tym samym, że zostają na zawsze :) Kreatywne prezenty naprawdę są lepsze od kolejnej maskotki czy w moim przypadku ogromnego autka, które po 5 minutach ląduje w kącie.
    http://zyciebajkapisane.pl/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja własnego doświadczenia nie mam, ale znajomi opowiadali, że ich dzieci przepadają za grą Pędzące żółwie. Nigdy w nią nie grałam z dzieckiem, za to graliśmy ze znajomymi i mieliśmy przy tym mega fun.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzieś o tych żółwiach już słyszałam :) Dzięki rozejrzę się

      Usuń
  4. Twoja córeczka urodziła się tego samego dnia i miesiąca, co moja chrześnica:).

    Tort z zeszłego roku był super- Gaja ma fazę na Minnie, więc na pewno by jej się spodobał.

    My też zawsze mamy prezentowy dylemat, bo mała woli pudełka od zawartości:). Ale te rzeczy z IKEA mi się podobają- bardzo kreatywne są:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ikea ma fajne rzeczy. Mi się też bardzo podobają. Więc Twoja chrześnica również była wielkanocnym Kurczaczkiem ;) Tak moją Młodą nazywały położne. W ogóle wtedy jeden poród za drugim był- w szpitalu w którym rodzilam

      Usuń
  5. A mnie najbardziej zdziwiło, że ona jest młodsza od Szyma! Myślałam, że starsza jak jej teksty czytam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo ludzi tak sądzi. Czasem jak tekstem walnie gdzieś w sklepie to ja się zastanawiam czy uciekać czy co? Jest strasznie bezpośrednia nic się nie czai. Wizyta u lekarza. Czekam na kartę przy okienku Młoda patrzy na panią i mówi : pani weźmie okulary, założy je żeby oczy leczyć. Kobietę zamurowało. Druga mówi- nie słyszysz co ci dziecko powiedziało ;) okulary na nos. W sklepie jak robimy zakupy i nie usłyszy słów proszę paragon. Bierze go wciska pani ponownie w dłoń i mówi teraz pani powie proszę paragon;) Nie wiem skąd to wzięła. Ja na pewno tak nie uczyłam :D

      Usuń
  6. Zabawki z Ikei kupisz przez allegro. :)
    Co do innych pomysłów nie podpowiem, bo Oli skończył niedawno roczek. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po opublikowaniu posta mnie oświeciło, że jest przecież allegro :) Miejsce w którym jest wszystko ;)

      Usuń
  7. Tej wierzy ikeowej na pewno nie kupuj, bo ona dla młodszych ;)) Ale liczydło jak najbardziej - sami musimy kupić przy najbliższej wizycie w Ikei. Jeżeli nie macie jeszcze gier, to warto się może w coś do grania zaopatrzyć, trzy lata to dobry wiek :)) Ze swojej strony polecam Pycha Micha - ulubiona gra mojej 3,5-latki i Potwory do Szafy, chociaż dopiero dzisiaj to kupiłyśmy to już widzę że będzie hit! I ma różne stopnie trudności rozgrywek, więc wystarczy na dłuuuugo :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za podpowiedzi ;) Przekażę zainteresowanym inspiracje ;)

      Usuń

Chętnie poznam Wasze zdanie :) Komentarze zawsze mile widziane