środa, 13 kwietnia 2016

Mróz, który nie chłodzi :)



Zastanawiam się czy jest ktoś, kto nie zna autora, ale zaryzykuję i kilka słów napiszę.

Remigiusz Mróz- młody człowiek, który na koncie ma już kilka książek, porzucił karierę prawniczą na rzecz pisania. 

Czy taka kolej rzeczy wyszła na dobre?

Niedawno w sieci trafiłam na informacje o nowych dziełach. Zainteresowałam się, poszperałam i postanowiłam przekonać się o świetności powieści Remigiusza Mroza. 
Ostatnio bywa u mnie tak, że zaczynam czytać sagi od ostatniego, bądź środkowego tomu. 
Powiem Wam, że nie przeszkadza to za bardzo- kiedyś nie wyobrażałam sobie takich akcji.

Wypożyczyłam "Przewieszenie", później na Dzień Kobiet dostałam "Ekspozycję". Teraz czekam na "Trawers", który już niebawem się ukaże ( już nie mogę się doczekać).

Bardzo lubię literaturę kryminalną. Mogłabym pracować w policji, być detektywem albo wykonywać jakiś pokrewny zawód. Moje lenistwo i słaba kondycja fizyczna wykluczają to. Pozostaje mi czytanie książek i przeżywanie akcji razem z bohaterami.

Wracając jednak do tematu. 

Przepadłam całkowicie czytając serię, której głównym bohaterem jest Wiktor Forst. Śledczy, który jest dość specyficznym człowiekiem. Nie bardzo trzyma się wyznaczonych przez przełożonych zasad. Dość często popada przez to w tarapaty. Miewają one różne- nawet bardzo tragiczne dla bohatera skutki. 

Jednak Forst jest niezwykle inteligentnym i skutecznym śledczym. Tam gdzie inni nie widzą, on dostrzega drugie dno, które zbliża do rozwiązania zagadki.

Karty powieści wypełnione są niezwykle wartką akcją. Kiedy czytelnik myśli, że wszystko jest już jasne, autor zwinnie zmienia trop. Do ostatniej strony, nie wiemy jakie będzie zakończenie. Dokładne opisy, ciekawe wątki wciągają i nie wypuszczają oraz pozostawiają niedosyt- w pozytywnym słowa znaczeniu.

W oczekiwaniu na ostatni tom przygód Forsta, sięgnęłam po przygody Chyłki i Zordona.



Pomyślicie- wariatka zaczyna od środka. Już tłumaczę- "Zaginięcie" było jako pierwsze dostępne do wypożyczenia w bibliotece:)

Tym razem przenosimy się w świat procesów. Wspomniany wcześniej duet- Joanna Chyłka- prawniczka jest patronką Kordiana- nazywanego Zordonem.

Bohaterka- kobieta z charakterem, będąca doskonałym fachowcem. Potrafi walczyć jak lwica, będąc jednocześnie przekonana o winie swojego klienta. Za wszelką cenę dąży do uniewinnienia lub jak najłagodniejszej kary.

Zordon towarzyszy jej i pomaga w rozwiązywaniu spraw. Prawnicy prowadzą własne śledztwa, docierają tam, gdzie policja jeszcze się nie znalazła. Iskrzy między nimi na każdym kroku. Jak jednak powiadają- kto się czubi ten się lubi:)

Również ta seria dopracowana jest w każdym detalu. Zwodzenie czytelnika autor ma opanowane na najwyższym poziomie.

Nie będę zdradzać Wam więcej szczegółów. Mam nadzieję, że zachęciłam do sięgnięcia po książki Remigiusza Mroza. Ja ze swojej strony gorąco je polecam. Czekam na kolejne dzieła i cieszę się, że autor nie marnuje czasu na salach sądowych :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chętnie poznam Wasze zdanie :) Komentarze zawsze mile widziane