piątek, 8 kwietnia 2016

W co my gramy? Gry dla 4- latków i nie tylko



Dziś dla odmiany- przeważnie polecam książki dla dzieci, będą gry.
Planszówki uwielbiałam od zawsze. Gra w Chińczyka, Bierki, Memo, Monopol- lub inne jego odmiany zajmowała czas na długie godziny.

Młoda zaczęła interesować się współzawodnictwem i nasze zbiory skutecznie się powiększają.
Większość gier jest prezentami- Gwiazdka, urodziny lub zakupy totalnie bez okazji powodują, że nie mamy czasu na nudę.
Dziś pokażę Wam nasze hity:) Może okażą się dla kogoś inspiracją.


1. Pchełki- zakupione w Pepco ( są razem z bierkami za 7,99 zł)

Wstyd się przyznać, ale moje pierwsze spotkanie z tą grą miało miejsce dopiero teraz. Lepiej późno niż wcale- ominęło mnie jednak sporo świetnej zabawy.

Każdy z 4 graczy wybiera sobie kolor pchełek. Zadanie jest proste- wszystkie żetony muszą trafić do talerzyka. Pierwsze moje podejście wyglądało tak, że zamiast do talerza, pchły skakały gdzie popadło. Dużo śmiechu przy tym było. W końcu matka załapała o co chodzi i kilka razy udało jej się wygrać:)


2. Nawlekaj nie czekaj- my, znaczy Mikołaj zakupił grę w Lidlu:)

Świetna gra- ćwiczy pamięć, koncentrację i szybkość. Jest również rewelacyjnym zabiegiem rozwijającym motorykę.

Losujemy kartę, staramy się zapamiętać układ kolorowych kul. Ustawiamy klepsydrę i nawlekamy. Kto pierwszy poprawnie odtworzy wzór- wygrywa:)

Oczywiście dla młodszych dzieci można nieco nagiąć zasady- co i my robimy


3. Memo- wszyscy znają, nie muszę za wiele tłumaczyć. Nasz egzemplarz jest prezentem więc ceny nie podam:)

Na początek braliśmy mniej obrazków. Młoda jednak szybko załapała o co chodzi i szalejemy teraz ze wszystkimi:)


4. Rybki, łowisko- kilka nazw tej gry słyszałam- nasza zakupiona jakiś czas temu w Lidlu- koszt około 20 zł.

Uwielbiam drewniane zabawki, więc kiedy zobaczyłam tę- nie było innej opcji, wylądowała w koszyku:)

Łowienie rybek to zabawa doskonaląca zręczność dziecka oraz nauka cyferek, które znajdują się pod wyłowionym zwierzątkiem lub przedmiotem. Dla starszych może też służyć przy nauce dodawania. 
Tak czy inaczej mimo walorów kształcących zapewnia świetną zabawę.


5. Nogi Stonogi- jeden z największych naszych hitów. Mikołaj przyniósł ją Młodej i od razu przepadliśmy w rozgrywkach. Ceny z tego co się orientuję zaczynają się od około 20 zł z groszami- na Aros.pl często są promocje:)

Każdy z graczy wybiera sobie stonogę. Zadaniem rozgrywających jest zebranie jak największej ilości butów dla swojego zwierzątka. Rzucamy kostkami, na których znajdują się kolory kapci ( jak mówi Młoda). Wygrywa oczywiście osoba, która będzie miała ich najwięcej. 

Grając ze starszymi dziećmi można również wprowadzić opcję- zabierania butów przeciwnikowi.


6. Pędzące żółwie- kupiliśmy Młodej na 3 urodziny. Ceny w sieci zaczynają się od ok. 40 zł. W sklepie płaciliśmy około 70...

Gra jest przeznaczona dla dzieci od lat 5. My trochę się pospieszyliśmy ( przyznam się bez bicia, że byłam bardzo ciekawa tej gry, widząc recenzje w sieci).

Spokojnie można w nią grać z młodszymi zawodnikami. Wystarczy troszkę zmienić zasady i dobrze się bawić.

Żółwie rozpoczynają wyścig do sałaty. Losujemy karty ułożone na stosie. Jeżeli mamy plus- żółw w określonym kolorze porusza się do przodu, jeśli obok koloru żółwia znajdziemy minus- cofa się.
Są jeszcze opcje kilku kroków do przodu, lub do tyłu.

Żółwie wędrują sobie po planszy, aby się najeść, ponieważ są bardzo głodne.

Prawdziwe zasady w skrócie

Wszystkie żółwie biorą udział w grze. Na początku losujemy karty z kolorami żółwi. Nie zdradzamy, który jest naszym zawodnikiem. Żółw trafiając na pole, na którym znajduje się inny- wdrapuje się na niego. Przemieszczając się dalej- zabiera wszystkich, którzy siedzą na jego skorupie. Te które znajdują się pod nim- zostają na polu. Wygrywa osoba, której żółw pierwszy dotrze do sałaty. Jeśli niesie na grzbiecie inne- wygrywa ten na dole.

Gra jest o tyle ciekawa, że można wymyślać różne warianty. Pionki- żółwie wykonane są z drewna, mają piękne kolory.

Gorąco polecam tę grę.


7. Dobble Kids- najnowszy nabytek- prezent urodzinowy - ceny już od około 30 zł- w sieci.

Mała puszka, trochę kart z obrazkami. Co z tym zrobić?

Dobble Kids to świetna gra dla całej rodziny, nie tylko dla dzieci. Z tego co wiem, ludzie umilają sobie nią czas na imprezach:)

Zaglądając do instrukcji znajdujemy w niej 5 mini gier. Każda z nich ćwiczy refleks, spostrzegawczość. Jest przy tym trochę krzyku- ale nie bójcie się- nic złego nikomu się nie dzieje. Dzieci dodatkowo uczą się nazw zwierząt. 

Przykładowa rozgrywka.

Rozkładamy przed każdym graczem karty- dzieciom dajemy 4, dorosłym 6. Na środku leży jedna karta. Na każdej z nich znajduje się kilka zwierząt. Zadaniem graczy jest jak najszybsze zakrycie wszystkich kart. Jak tego dokonać? Znaleźć na swoich kartach zwierzę, które znajduje się na tej głównej. Dostrzegamy, podajemy nazwę i zakrywamy kartę. Liczy się szybkość:)

Można też samemu wymyślić zasady, nową grę:)


8. Zagadkowe wierszyki- ceny nie znam, prezent urodzinowy Młodej.

Każdy z graczy wybiera kolor pionka. Rzucamy kostką i wędrujemy po planszy w poszukiwaniu zadań. W zależności od pola na którym się zatrzymamy- albo po wysłuchaniu zagadki podajemy nazwę zwierzęcia, albo układamy wieżę. Koniec gry następuje, kiedy wykorzystane zostaną wszystkie klocki do układania wieży i żetony za prawidłowe odpowiedzi będą w rękach gracza. Wygrywa osoba, która stworzy najwyższą budowlę i zdobędzie najwięcej czerwonych kółeczek.

Gra przeznaczona dla dzieci od lat 5, ale z małymi podpowiedziami, lub bez nich 4-latki poradzą sobie doskonale.


9. Tata Miś- w cenach się nie orientuję- nasza jest nagrodą:)

Najświeższy nabytek w naszym domu:) Wygrałyśmy ją u Kosmetomama ( klik)- i swoją drogą polecam Wam poznanie ( jeśli jeszcze nie znacie) bloga Ady- co i jak dowiecie się już u Niej:)

Małe niedźwiadki ubrudziły się w farbie, każdy wybiera sobie jednego z nich. Tata musi zaprowadzić je do wanny, żeby wzięły kąpiel. Plansza- a raczej jej elementy- to kra. Rozkładamy je obok siebie, dwie są popękane ( na nich niedźwiedź nie może się zatrzymać) i ruszamy w podróż. Gracz rzuca kostkami- jeśli nie wyrzuci żadnej kry- nie porusza się, jeśli wypadną białe pola- tata miś idzie do celu. Można ryzykować i pozostałymi z rozgrywki kostkami rzucać ponownie- jednak w momencie, kiedy nie wyrzucimy żadnej kry- niedźwiadek nie dołączy do taty. Każdy rozgrywający najpierw prowadzi dorosłego niedźwiedzia, a później dołącza do niego mały kolorowy miś.

Powiem Wam, że to kolejna gra, która skradła nasze serca:)


10. Skojarzenia- pamięć- kolejny prezent dla małej artystki 

Pierwsze moje skojarzenie- gra Zgadnij kto to?
Pod ramką umieszczamy planszę, wszystkie prostokąty są zakryte ( plansz jest kilka). Zadaniem jest znalezienie dwóch obrazków, które mają ze sobą coś wspólnego ( np. niemowlę i wózek, wędka i ryba itp.)- każda para jest oznaczona tą samą cyfrą.

Każda odnaleziona para to jeden punkt.

Trochę tego wyszło. Mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie, coś odpowiedniego na prezent...

Jakie gry Wy i Wasze dzieci najbardziej lubicie?
Dajcie znać, może znajdziemy coś, czego jeszcze nie znamy:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chętnie poznam Wasze zdanie :) Komentarze zawsze mile widziane