wtorek, 31 maja 2016

Co się stało z Panem Wilkiem?


Pamiętacie Pana Wilka? Jeśli nie, przypominam, że w tym poście (klik) jest słów kilka o pierwszej książce Jarosława Wilka.

Czym zaskoczy nas autor i bohater w drugiej części?
Jesteście ciekawi?
Dodam, że mam pozwolenie, żeby książkę objechać- zaczynam więc i przechodzę do szczegółów.


Z przywileju tego jednak nie skorzystam, ponieważ naprawdę nie mam się do czego przyczepić. 
Pisałam, że "Pan Wilk i kobiety" to świetna lektura. "Pan Wilk i tajemnice tajemnic" jest według mnie jeszcze lepsza:)

Główny bohater znany z ciętego języka, lubiący wino, gotowanie i dobry seks zaczyna nieco inaczej podchodzić do życia. Nie martwicie się, nie odcina się od korzystania z uroków egzystencji i funduje momentami jazdę bez trzymanki.

Pan Wilk mimo, że nadal umawia się z kobietami, które nieźle mu w życiu mieszają, zaczyna szukać w relacjach z nimi czegoś więcej niż doznań cielesnych. Brakuje mu bliskości, uczuć. Wydaje mi się, że wyleczył się już z miłości do Niej i potrzebuje godnej następczyni, którą jednak ciężko spotkać. Gdzieś w podświadomości pozostaje wzór, "ideał" niepozwalający się zastąpić.
Przyjemność sprawia mu rozmowa z kobietami, poznawanie ich świata, poglądów. Nie od razu chce z nimi lądować w łóżku.

Czytelnik jest świadkiem ekstremalnych sytuacji, zbliżających Wilka do odejścia z tego świata. Ma on jednak misję, ktoś ma dla niego plan, który nie został wykonany.

Wilk wspomina, analizuje różne życiowe sytuacje. Zastanawia się na porządkiem świata, nad wartościami jakie są człowiekowi niezbędne. Niejednokrotnie zaskakuje ( co nie jest nowością), skłania do zatrzymania się, zastanowienia nad tym co ważne. 

Jedno co nie jest niezmienne to podejście do córki, do rodziny. Są to świętości, których bohater będzie bronił do ostatniej kropli krwi. Jednak z koleżanek Wilka nazywa jego córkę "bachorem"- nie muszę chyba mówić jak kończy się ta znajomość. Zamiast siedzieć na imprezie ze znajomymi, woli zabrać partnerkę na bal emerytów i spędzić czas z własnym ojcem i jego gronem. Uświadamia sobie, że to właśnie tata jest jego najlepszym przyjacielem, tęskni za mamą...

Momenty w których poruszane są właśnie relacje z rodziną- łapią człowieka za serce i długo nie pozwalają o sobie zapomnieć. Dość często zapominamy o tych najważniejszych osobach, o uczuciach jakimi powinniśmy się wzajemnie darzyć. Nie bójcie się- Pan Wilk nam o tym przypomni.

Więcej Wam nie powiem. Przeczytajcie książkę :)

Zarówno tę jak i poprzednią część gorąco polecam. Po raz kolejny duże brawa ode mnie dla autora. Książka to kawał dobrej roboty. Aż się boję co będzie w części trzeciej i nie mogę się doczekać premiery.


Na koniec jeden z wielu cytatów, które mnie poruszyły.

"Jeszcze jakiś czas temu sądziłem, że Rollo nie ma dla mnie żadnej mądrości. Myliłem się. Życie tu i teraz to spora umiejętność. Kiedy umrzemy , nie zabierzemy ze sobą dębowych mebli robionych na zamówienie, najnowszego mercedesa czy o dwadzieścia lat młodszej dupy. (...) Zabierzemy tylko naszą przez lata wypracowaną energię. Myśl składającą się z czynów, doświadczania i wspomnień"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chętnie poznam Wasze zdanie :) Komentarze zawsze mile widziane