wtorek, 29 grudnia 2015

Żyć nie umierać!

Źródło: pixabay

-Pięknie wyglądasz w tym stroju, jeszcze lepiej bez niego- Rafał uśmiechnął się i zdjął Zuzie stanik.

Nie wiedziała co powiedzieć, odwróciła się do niego. On widząc jej reakcję, nie dał jej dojść do słowa i zamknął usta namiętnym pocałunkiem. Nie protestowała. Miłosne uniesienia przerwało pytanie ekspedientki, która zorientowała się co odbywa się w przymierzalni:

-I jak kostium pasuje?- zapytała kobieta.


Zuza oderwała się od Rafała, uspokoiła nieco oddech i odpowiedziała, że wszystko w porządku.

- Nie wszystko- szepnął mężczyzna.
- Nie rób scen, wychodzimy. Już na pewno zorientowała się co jest grane- odpowiedziała mu pospiesznie się ubierając.

Głupawy uśmieszek sprzedawczyni mówił więcej niż słowa. Rafał zapłacił za zakupy i wyszli ze sklepu. Wsiedli do auta i ruszyli w drogę. Mężczyzna nie mógł doczekać się kiedy skończą to, co zaczęli w przymierzalni. Spojrzał na dziewczynę, która myślała o tym samym.

- Trochę drogi przed nami- zaczął.
- Co masz na myśli?- uśmiechnęła się zalotnie.
- Chyba to samo co ty.

Przyspieszył, zjechał na leśną drogę. Było już dość ciemno. Z resztą w tym momencie nic im nie przeszkadzało. Dokończyli to co zaczęli. W drodze do hotelu taki zjazd odbywał się jeszcze dwukrotnie.

Po dotarciu na miejsce okazało się, że były jakieś problemy z rezerwacją. Rafał wysłał Zuzę do restauracji i załatwił sprawę. Zjedli kolację i udali się do pokoju. Zmęczona dziewczyna poszła pod prysznic. Po chwili dołączył do niej. Zaproponował masaż i miłe chwile.

Kolejny dzień spędzili na zabiegach, pływaniu i zakopywaniu się w sypialni- w celach innych niż sen.
Wieczorem wyszli potańczyć. Rano natomiast walcząc z kacem dziewczyna chciała żeby ten weekend jeszcze się nie kończył.

- Nie widzę żadnego problemu. Zadzwonisz do pracy i powiesz, że zachorowałaś- zaproponował.
- Nie mogę tego zrobić. Ostatnio się urywałam wcześnie, teraz choroba...

Pocałował ją i wszystkie wątpliwości odeszły. Zadzwoniła do kadrowej, powiedziała o swoich przypadłościach. Obiecała, że stawi się następnego dnia.

Kolejne miesiące mijały przeplatane wyjazdami z Rafałem do hotelu, wspólnymi zakupami, które sponsorował mężczyzna, a co Zuzie zupełnie przestało przeszkadzać. Ciuchy z metkami znanych projektantów skutecznie zagłuszały wyrzuty sumienia. Czas w pracy był jedynie przerywnikiem w cudownie spędzanych we dwoje chwilach.

Najgorzej było kiedy mężczyzna wyjeżdżał służbowo. Zuza nie wiedziała co ze sobą zrobić. Dotychczasowe zainteresowania zeszły na dalszy plan. Stwierdziła, że wizyty u kosmetyczki i fryzjera wynagrodzą jej brak towarzystwa. Z nikim w pracy praktycznie nie rozmawiała, dawne koleżanki poszły w odstawkę. Liczył się tylko nowy partner, który swoją nieobecność wynagradzał jej prezentami i upojnymi chwilami.

Sielanka trwała już jakiś czas. Nic nie zapowiadało kresu znajomości.

"Żyć nie umierać"- pomyślała Zuza wchodząc do pracy w nowych czerwonych szpilkach przywiezionych przez Rafała z Włoch.

Nie wiedziała, że czeka na nią jeszcze jedna niespodzianka...

Poprzednie części znajdziecie klikając w zakładkę opowiadanie 1.

36 komentarzy:

  1. Czekam z niecierpliwością na tę niespodziankę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę nic nie powiem, bo wszystko zdradzę :D

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Trzeba się trochę rozgrzać bo za oknem mrozić zaczyna :)

      Usuń
  3. Brrrrr czekam z niecierpliwością na niespodziankę:) trzymasz w napięciu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takiej niespodzianki chyba się nikt nie spodziewa :)

      Usuń
  4. Mam nadzieję że długo nie będziesz nas trzymać w niepewności. Chce dalszy ciąg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę potrzymam:) Teraz w opowiadaniach czas na Luizę i Karola, ale tam też będzie się działo :)

      Usuń
  5. Faktycznie gorąco i namiętnie ;) Ale coś czuję, że Rafał ma jakiś mroczny sekret :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się wydaje, że ma ;) za gładko te miesiące popłynęły ;)

      Usuń
    2. Mimo, że jestem gadułą z natury- zamykam buzię na kłódkę i nic nie powiem :)

      Usuń
  6. Przez chwilę nie mogłam sobie przypomnieć co się działo w poprzednich częściach. Nadrobiłam i ciekawość mnie zżera co dalej. Mam nadzieję, że nie będziesz nas długo trzymać w napięciu :)
    Niespodzianka... cóż to może być?! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta niespodzianka pewnie nie będzie już taka przyjemna... Może zrobi się niebezpiecznie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie będzie aż tak źle. Jeszcze nie teraz- znaczy nie będzie niebezpiecznie :)

      Usuń
  8. Nie lubię niespodzianek, o których wiem, że mają być :)

    Ja tak teraz z innej beczki - pomysły masz i czyta się to z zapartym tchem, ale proszę popracuj nad zapisem dialogów, żeby całościowo było cacy :)

    I przepraszam za marudzenie, ale moje zboczenie zawodowe nie pozwala mi skupić się w pełni na treści, kiedy widzę braki w przecinkach czy właśnie dialogi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odnośnie dialogów- nie wiem o co chodzi, odnośnie przecinków- mam z tym problemy, próbuję się poprawić, ale to ciężka sprawa...:)

      Usuń
  9. I znów trzeba czekać! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Życie tak spokojnie płynie, a u Ciebie ekscytującą :) czekam na kolejną część ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. No, no, wbiłaś mnie w fotel :). Przy tym opowiadaniu Karol i Luiza wydają się niewinnymi barankami. Aż się boję pomyśleć, co będzie dalej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaskoczę wszystkich, ale nie powiem w jakim kierunku :)

      Usuń
  12. Ja to czytam w przerwie w pracy..ciężko wrócić do obowiązków :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co za czasy:) Kiedyś na przerwie się jadło i rozmawiało ze współpracownikami. Teraz się blogi czyta :) Miło mi, że mój wpisuje się w Twoje przerwy :D

      Usuń
  13. Gosiu, koniecznie musisz spisać te opowiadania w jedną książkę. Zapewniam Cię, że pierwszy egzemplarz zakupię ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę już kilka osób chce kupić:) Nie mam chyba innego wyjścia i muszę szybko kończyć historie i zebrać je w całość :)

      Usuń
  14. No nie... rozmarzyłam się :) ciekawe co to wymyśliłaś za niespodziankę ;>

    OdpowiedzUsuń

Chętnie poznam Wasze zdanie :) Komentarze zawsze mile widziane