Przejdź do głównej zawartości

Możesz uratować komuś życie.


Wieczorowa pora. Na chodniku leży mężczyzna. Widzisz go pierwsza myśl napił się i padł.
Idziesz dalej i olewasz temat.

Są jednak osoby- młodzi ludzie, którzy do tematu podchodzą w inny sposób. Interesują się, pomagają panu wstać. Mężczyzna jednak zachowuje się dziwnie. No kurde chyba jednak jest pijany. Nie przeszkadza to jednak osobom, które podjęły się pomocy.

Odprowadzają mężczyznę do domu. Ledwo wchodzi a raczej wtacza się do domu...

I po co mu pomogli???

Napił się więc mogli go zostawić.

Mężczyzna jednak nie był pijany. Skoczyło mu ciśnienie i zemdlał. Zachowywał się jakby był pod wpływem alkoholu a nie był...wszystko przez ciśnienie. Po podaniu odpowiednich leków wszystko się unormowało...


Warto czasem się zatrzymać i wyciągnąć pomocną dłoń. Nie wiesz czy ten mały gest nie uratuje czyjegoś życia.