środa, 14 października 2015

Niebiańscy przyjaciele.


Startujemy dziś z trzecią edycją Przygód z książką ( klik). Jak dla mnie jest to cudowny projekt pokazujący miłość do książek. Nowe pojawiające się we wpisach pozycje dodatkowo uszczuplają portfele- ale kto powiedział, że portfel nie może być na diecie:)

W dzisiejszym poście chciałabym przedstawić Wam książkę od Wydawnictwa eSPe ( klik).

"A jak Anioł" na swoich kartach przybliża nam postać aniołów- zarówno tych, o których jest mowa w Biblii jak i żyjących pośród nas.

Historie napisane są prostym, zrozumiałym i przystępnym dla dziecka językiem. Jednak patrząc na Młodą muszę powiedzieć, że część z historiami jest przeznaczona dla nieco starszych niż ona dzieci. ( ma 3,5 roku). 


Dodatkowo są również zabawne wierszyki, które L. przypadły do gustu najbardziej. 

-Mamo, mamo chodź poczytamy o aniołach- krzyczy córka.
-Ok co czytamy?
-Wierszyki :)

Podobnie jak matce najbardziej spodobał się Jej anioł Ochroniarz...



i tak się zastanawiam czy on czy psotne diabełki ją przyciągnęły.

Książeczkę mogę polecić osobom, które chcą przekazywać swoim pociechom tajemnice wiary. 
Według mnie jest również świetnym prezentem na święta, komunię oraz inne okazje.

Dorosłym również polecam. Przedstawione opowieści są naprawdę piękne i skłaniają do przemyśleń.


Na koniec jeszcze jedna sprawa: książkę możecie kupić na stronie wydawnictwa w dobrej cenie:)
http://xn--boskieksiki-4kb16m.pl/product-pol-68-A-JAK-ANIOL.html (klik)




Chcąc poznać książki, które przedstawiałam w poprzedniej edycji kliknijcie w zakładkę recenzje.

58 komentarzy:

  1. Cudne sformulowanie: "portfel na diecie", muszę mężowi powtórzyć przy następnych zakupach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super pomysł na "kościelne" okazje i prezent. Anioł Ochroniarz mnie rozbawił :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie świetny prezent:) Uwielbiam obdarowywać książkami

      Usuń
  3. Ha ha, też bym chciała mieć takiego ochroniarza :D Jednak kobiece umysły chodzą podobnymi ścieżkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdzies już na jakimś blogu widziałam tą książkę........nie wiem w którym kościele mi dzwoni :) Muszę ją w końcu namierzyć i przeczytać to będę mieć spokój :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ach, portfele! też ubolewam nad tym aspektem Przygód z książką ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nam, jak wiesz, też się bardzo podobała, ale też wg mnie jest dla nieco starszych dzieci. Na pewno do niej wrócimy z Synem na Szczycie za kilka lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My póki co wierszyki przerabiamy a historie z pewnością Młodej się spodobają ale za kilka lat :D

      Usuń
  7. Dziewczyny, nie mówcie mi o portfelach - zbliżają się krakowskie targi książki, tam mój portfel będzie płakał wielkimi łzami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. to zdecydowanie nie Nasza bajka, ale może jak Julka kiedyś zapała chęcią porozmawiania o kwestiach wiary sięgnę po nią. Fajnie jest poznać książki po które bym sama nie sięgnęła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Czasem człowiek nie wie co pod okładką piszczy :)

      Usuń
  9. Czyli tekstu do czytania jest dużo? To na razie ją w zakładkach umieszczę na przyszłość :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj u nas przez gry i książki to portfel jest non stop na diecie, a dziś również mocno go uszczupliłam...bardzo mocno :) A co do aniołów to mój starszy syn jak wrócił dwa tygodnie temu ze szkoły po religii to non stop opowiadał mi o aniołach, szkoda tylko, że tak często rogi mu wyrastają ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super pozycja! Mało jest na rynku fajnych książek, które nawiązują do religii i aniołów! Zapiszę ją sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dowiedziałam się o niej od Matki na Szczycie. Bardzo ciekawa jest

      Usuń
    2. Też mam słabość do aniołów, więc przy okazji dorzucę świetną pozycję dla młodszych dzieci: 2 proste historyjki z życia, ładne obrazki, wygodna czcionka i dużo tekstu... Seria "Mój aniołek"

      Usuń
  12. Jak anielsko :)

    I mnie podbiło zdanie o portfelu na diecie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze, że te portfele na diecie są za często z innych powodów :)

      Usuń
  13. Zdecydowanie to Pan ochroniarz ją przyciągnął ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. W aniołach jest sporo magii. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam anioły pod każdą postacią dlatego chętnie sięgnę po ta pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ooo jaka to musi być miła książeczka! :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny tekst ,,portfel na diecie" będę stosować :D pozycję widzę pierwszy raz, bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Brzmi interesująco. Poprosimy więcej zdjęć ze środka :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj tak książka to najlepszy prezent zwłaszcza dla nas, prawdziwych "pożeraczy" książek wszelakich. Ostatnio stwierdziłam, że jak tak dalej pójdzie to będziemy musieli dobudować pokój z przeznaczeniem tylko na nasze książki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas podobnie z ilością książek moich i Młodej :)

      Usuń
    2. Ja ostatnio z przerażeniem odkryłam, że Młody ma więcej książek niż Ja (a moja kolekcja do małych raczej nie należy). Choć w sumie to jego książki też są moimi bo jako 3,5latek czytać nie umie więc głównie to Ja mu przecież czytam ;-)

      Usuń
    3. Młoda też ma niezły zbiór- ponad 300 książek- część jest moich z dzieciństwa :)

      Usuń
    4. Moje niestety nie dotrwały ;-( moja siostra i młodsze cioteczne rodzeństwo o to niestety zadbało. Ale kilka książek Mojego Męża Młody ma :-) i wiele nowych wydań książek mojego dzieciństwa.

      Usuń
    5. U mnie książki to świętość- trzeba o nie dbać i tego też uczę Młodą

      Usuń
  20. Jeszcze nie wiem czy będę wychowywała syna w wierze katolickiej. Kościół niejednokrotnie mnie mierzi. Nie chodzę na msze. Mam naprawdę mieszane uczucia co do tych kwestii.
    A książka miła dla oka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę zaczynać dyskusji na ten temat- bo wiadomo jest tak jak z polityką ale jest sporo rzeczy, które mnie denerwują. Jednak zachowania księży nie wpływają na moją wiarę.

      Usuń
    2. I to jest najważniejsze, bo chociaż księża niestety odstraszają czasem od kościoła, to jednak stosunku do wiary przez nich nie zmieniłam. A Gaja ma w przedszkolu raz na tydzień godzinę religii i nie widzę w tym nic złego. Kiedy będzie już świadoma tych spraw, sama podejmie decyzję co do wiary i religii. A książka jest bardzo fajna :).

      Usuń
    3. To nasze podejście do wiary i religi jest chyba podobne jak u Sabiny. Młody "Aniele Boże" zna bo go uczymy, do kościoła chodzimy ale raczej jako spacer niedzielny traktujemy bo Młody na mszy nie wytrzymuje (nieznosi głośnych dźwięków a kościół nagłośnienie ma niezłe). Książki o aniołach i świętych też mu czytam bo uważam, że powinien trochę religii katolickiej znać. Ale nic na siłę. Tak jak mnie ani Rodzicielka ani nawet obie Babcie do niczego nie zmuszały tak i Ja nie mam zamiaru. Jak podrośnie sam podejmie decyzję. Świadomie i odpowiedzialnie.

      Usuń
  21. Bardzo fajnie wygląda ta książeczka. Idealna dla mojej córci bo ona uwielbia aniołki i takie tam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziękuję za przedstawienie tej właśnie książeczki :) uwielbiam anioły i co najważniejsze wierzę w ich moc, a moim uwielbieniem staram się zarazić moje dzieci :)

    OdpowiedzUsuń

Chętnie poznam Wasze zdanie :) Komentarze zawsze mile widziane