piątek, 14 listopada 2014

Mikołaju, Mikołaju...


Co dziecko chciałoby dostać od Mikołaja? Szczerze patrząc na L to jest Jej to obojętne. Cieszy się ze wszystkiego a najbardziej z książek więc i tych nie zabraknie wśród podarków.

Pierwszym i najważniejszym prezentem będzie rowerek biegowy. Młoda próbowała swoich sił na takim. Więc na pewno Mikołaj go przyniesie. Nie będzie to jednak zakup za kosmiczną sumę z tego względu, że L ma słomiany zapał po mamusi i może być to kolejny gadżet, który pójdzie w kąt.

Następnym prezentowym pomysłem jest pościel z Myszką Minnie, albo Mickey. L ma już Kubusiową więc i Myszki ją na pewno ucieszą.

Nie zabraknie również jakiegoś zestawu CzuCzu. Są genialne i poprosimy Mikołaja żeby przyniósł nam również to. 

Pomyślałam również o odkurzaczu. Codziennie jest buszowanie w szafie, wyciąganie rury i "odkurzanie" zastanawiam się jednak czy nie będzie to nieużywany kurzołap. Zobaczymy.

Wychodzę z założenia, że zasypywanie dziecka górą prezentów mija się z celem. Maluch wybiera, jedną dwie rzeczy, które przypadną mu do gustu a reszta ląduje w szafie zajmując miejsce. Lepiej zrobić zrzutkę i kupić coś konkretnego. 

Jak już nie raz wspominałam najważniejszym i najbardziej liczącym się dla dzieci prezentem jest czas spędzony wspólnie. Pamiętajmy o tym i nie liczmy, że dzięki masie prezentów zyskamy w święta trochę czasu na siedzenie przy stole. Ja nawet lubię jak L mnie od tego stołu zabiera...niestety nie wszystko idzie w cycki i gdzieś to trzeba spalić :D

Co chciałaby dostać matka? Gdybym wymieniła Mikołaj chcąc wręczyć mi te prezenty na pewno nie obdarował nimi już nikogo:) Na poważnie wymagająca nie jestem. Może jakaś książka, płyta...nowy ciuszek :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chętnie poznam Wasze zdanie :) Komentarze zawsze mile widziane