czwartek, 18 grudnia 2014

Pierwsza wizyta u dentysty

Chodzi oczywiście o wizytę z Młodą. Matka też idzie ale za 2 tygodnie :D
Do gabinetu miałyśmy iść tydzień temu. Jednak L bardzo kichała i nie miało to sensu.

Dziś nadszedł wielki dzień. Wstałyśmy rano i pierwsze co usłyszałam od Młodej to słowa: L będzie krzyczała i płakała w gabinecie. Oczy mi prawie wypadły z wrażenia po tym co usłyszałam. Szczerze nie wiedziałam na co się przygotować. Czy będzie tak jak mówi, czy jednak na spokojnie. Nie powiem miałam stres niemały.

Udałyśmy się na wizytę. Weszłyśmy do poczekalni. L grzecznie się rozebrała i czekała na swoją kolej. Przyszedł długo wyczekiwany moment. Pani doktor pokazała Młodej jak działa fotel, co znajduje się w gabinecie. Kubuś pojeździł sobie na fotelu. L nie chciała sama siedzieć więc usiadłam z Nią. Pani zaświeciła lampkę i.... córka moja jak zaczarowana otworzyła buzię szeroko i czekała na badanie. Nazbierało Jej się śliny, Pani doktor wydmuchała ją z zęba- Młoda bez piśnięcia czekała na rozwój wydarzeń. 

Oglądanie zębów lusterkiem też nie sprawiło większego problemu. Oczywiście po zakończeniu oglądania szczęki L musiała lusterkiem zbadać również moje zęby. Chciała również to zrobić Pani dentystce:) Dostała piękną naklejkę dzielnego pacjenta i zadowolona pożegnała się. 
Wszystkie zęby zdrowe. Matka szczęśliwa, córka również, W nagrodę dostała książeczkę z Kubusiem Puchatkiem do nauki angielskiego oraz puzzle ze Świnką Peppą- zażyczyła sobie ze świnką książeczkę ale w całym mieście nie było...

Kolejna wizyta będzie już dla mnie mniejszym stresem. W sumie widząc jak Młodej się podobało tego stresu nie będzie:)

Jak przygotować dziecko do takiej wizyty? 

Wystarczy wpisać w wyszukiwarce pytanie a na pewno wyskoczy mnóstwo sposobów. Jak wiadomo jednego cudownego nie ma. Ja nie czytałam. Nie chciałam się dodatkowo nakręcać i dodawać L bodźców. Rozmawialiśmy z Nią o tym jak będzie to wszystko wyglądało, co po kolei będzie się działo. Bardzo pomocna okazała się książka, o której już kiedyś wspominałam.



Młoda wchodząc do poczekalni od razu powiedziała, że teraz będzie czekać na swoją kolej tak jak Jacek i Jola. Siedząc na fotelu mówiła, że teraz Pani dentystka zbada każdy ząb po kolei. Wszystko było tak jak w książce - wiedziała czego może się spodziewać, co jak wygląda. Widziała to na obrazkach, nie bała się nieznanego:) Gorąco polecam tę książkę każdemu rodzicowi.

4 komentarze:

  1. Nasza pierwsza wizyta u dentysty miała miejsce gdy Tolek miał 2,5 roku. tak mu się spodobało, że nie mogłam go z gabinetu wyciągnąć. Na tydzień przed wizytą pokazywałam mu na YT filmiki z dziecięcych wizyt u stomatologa i tak mu się to spodobało, że nie mógł się doczekać swojej wizyty. Teraz regularnie chodzimy na kontrole i lakierowanie ząbków. Przed każdą wizytą jest taka euforia, że ciężko dziecku wytłumaczyć cokolwiek. Po prostu się cieszy jak szalony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że u nas też tak będzie :)

      Usuń
  2. Jeśli dziecko będzie odpowiednio przygotowane do wizyty u dentysty to nie ma się czego obawiać :) Trzeba z nim rozmawiać, pokazywać, tłumaczyć :) Oczywiście ogromne znaczenie ma gabinet, do którego się wybierzecie - Pani stomatolog. Jeśli to wszystko będzie ze sobą współgrało to na pewno będzie dobrze :) Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafiłyśmy na cudowną Panią:) Młoda była przygotowana dobrze i cała wizyta przebiegła super ;)

      Usuń

Chętnie poznam Wasze zdanie :) Komentarze zawsze mile widziane