piątek, 13 czerwca 2014

1oo słów to za mało...

by opisać moją osobę...ale streszczę się żeby nie zrobiło się nudno. Większość osób, które do tej pory trafiły na bloga to moi znajomi. Oni wiedzą o mnie dużo...jeśli nie, dowiedzą się za chwilę.  

Czym się zajmuję i gdzie mieszkam już wiecie. Pisać bym mogła wszystko...ale trzeba wybrać to co najważniejsze.
Jestem osobą z natury dobrą, chętną do pomocy...jednak życie nauczyło mnie żeby traktować ludzi tak jak oni traktują ciebie- w sumie nic nowego nie odkryłam, ale musiałam do tego w końcu dojść sama. Póki człowiek się nie sparzy nie przejrzy na oczy. Moje życie wygląda pewnie jak u połowy z Was:) Jak każda kobieta uwielbiam prać, sprzątać, gotować i Perfekcyjna Pani Domu na pewno jest przy mnie malutka :P Oglądam sobie seriale żeby jakoś zabić czas :) Słucham muzyki- jakiej- odpowiem, że każdej ale od lat jestem wierną fanką hip-hopu. Z racji tego, że jestem matką znam na pamięć wszystkie możliwe dziecięce piosenki a ostatnio także disco polo... 

Uwielbiam czytać książki...przeróżne...najpierw patrzę na okładkę- jest ok patrzymy na tytuł...później już reszta...dom bez książek jest dla mnie pusty, mogłabym wydawać na nie duże pieniądze (gdybym je miała). Młoda także uwielbia czytać, co bardzo cieszy matkę. 

Wolny czas...kiedyś spędzałam go inaczej...bardziej rozrywkowo, teraz z racji posiadania dziecka trochę przysiadłam na tyłku, ale cóż nie narzekam ( no czasami mi się zdarza). 

Jako matka jestem zwolenniczką wychowywania dziecka bez klapsów ( nikt nigdy mnie nie przekona, ze klaps nie zaszkodzi), są inne metody ogarnięcia małego buntownika...chociaż czasem wydaje mi się, że nawet gdyby było ich milion to żadna nie jest skuteczna. Wiecie co wtedy robię...wychodzę i czekam aż mi przejdzie. Największą porażką będąc rodzicem, pedagogiem, człowiekiem będzie dla mnie moment kiedy nie dam rady i tego klapsa dam...ale spokojnie nie zapowiada się żeby to nastąpiło. Moja córka może robić na prawdę dużo...ale ma postawione granice, które niejednokrotnie przekracza (ale w sumie zasady są po to żeby je łamać) i mam nadzieję, że wyrośnie na porządnego człowieka.

Jako partnerka życiowa...hmmm tu musiałby wypowiedzieć się PT... ale on stwierdził, że nie będzie się wcinał w moje blogowanie bo jego sława przyćmi moją i będzie problem :)

Jako córka niejednokrotnie dałam popalić rodzicom...ale mimo wszystko jakoś ze sobą funkcjonujemy i muszę przyznać, że bez nich byłoby na prawdę ciężko...Mamo Tato kocham Was:) 

Jako starsza siostra- mój Brat na pewno mógłby napisać o tym dość ciekawą książkę...bywało różnie...ale jakoś się ułożyło...i świata poza sobą nie widzimy :)

Jako człowiek staram się nikomu nie uprzykrzać życia...każdy ma prawo do układania go po swojemu i nikt nie powinien się wcinać...mądrych rad chętnie posłucham z innymi można dać sobie spokój.

Dużo mówię, czasem aż za dużo...ale co ja poradzę, że mnie język świerzbi. Wiele osób tego nie lubi ale to już nie mój problem...nie pasuje do widzenia...bywam upierdliwa, wredna- w zależności od sytuacji potrafię też czasem być miła. Kiedy o coś walczę to do samego końca (ostatnio walczyłam ze służbą zdrowia i się udało). Jestem istotą głośną chyba z racji tego, że mam metr pięćdziesiąt w kapeluszu...nie widać a słychać. 

Reszta pozostaje tajemnicą...do momentu aż nie będę miała tematu na posta :) Buziaki

2 komentarze:

  1. Uważaj bo brat tez umie czytać . Powodzenia pięć,.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nauka nie poszła w las:) i mam nadzieję, że Brat będzie do mnie zaglądał:)

      Usuń

Chętnie poznam Wasze zdanie :) Komentarze zawsze mile widziane