środa, 4 marca 2015

Co kocha każda kobieta?

Oczywiście jest wiele rzeczy...ale buty są chyba kochane przez każdą babkę ;)
Chciałam Wam pokazać buty dla najmłodszej kobietki w naszym domu.

Wpis nie jest sponsorowany. Firmy do mnie jeszcze nie piszą. Cierpliwie poczekam ;)

Stwierdziłam, że pokażę buty ponieważ dzięki temu większość z Was może zaoszczędzić trochę grosza:)


Młoda musi nosić obuwie profilaktyczne- obcas Thomasa, wkładka profilowana, sztywny zapiętek. 

W pierwszym momencie była przerażona cenami kapci dla dzieci. Koszt około 150 zł to trochę dużo. Wiadomo jednak, że płaci się za firmę ( której buty nie zawsze spełniają wymagania- opinie użytkowników są różne, nie będę robić nikomu antyreklamy).

Posiedziała matka poszperała w necie i znalazła firmę, która produkuje obuwie zdrowotne uwaga za 50 zł za parę. W pierwszym momencie pomyślałam, że to trochę podejrzane. Zadzwoniłam do Brata- bingo firma ma siedzibę niedaleko Jego pracy. 

Stopa L wymierzona- Wujek zajął się zakupami. Dostaliśmy kapciuszki w dniu kiedy Młoda postawiła swoje samodzielne kroki więc była przeszczęśliwa mając je od razu.

Ciekawi jesteście co to za firma?

Profilek (klik) z Gdyni. 

Ich produkty są na prawdę bardzo wytrzymałe i łatwe w utrzymaniu czystości.( Zimą służą nam jako kapcie latem kupujemy jako sandałki.)

Buty dziecka mojego były w błocie, świeżo skoszonej trawie i wielu innych specyfikach, które można napotkać na swojej drodze. Nie miały kontaktu z minami jakie zostawiają na trawnikach właściciele czworonogów więc tu nie wypowiem się jak się zachowują ;) 

Wyglądają tak






Były pod lupą eksperta ( naszej rehabilitantki)- nie różnią się niczym od butów za 200 zł oprócz ceny oczywiście. Spełniają wszystkie zamierzone funkcje.

Jesteśmy stałymi klientami firmy od ponad roku i za pewne jeszcze długo pozostaniemy jej wierni ;)

Jesienią zimą i wiosną w sandałkach na podwórku niestety nie da się przebywać.

Znów zaczęły się poszukiwania odpowiednich okryć dla małych stópek.

Trochę czasu mi to zajęło ale nie żałuję:)

Wśród wielu ofert trafiłam na firmę Amewik (klik).

W ich ofercie znalazłam buciki ANI-BUT posiadające wszystko co jest potrzebne ( obcas Thomasa, Wkładka profilowana, sztywny zapiętek).
Obuwie wykonane jest ze skóry, ma szersze noski co zapewnia komfort chodzenia.
Mimo wielu potknięć Młodej mogę stwierdzić, że po sezonie wyglądają całkiem nieźle.
Również są łatwe w czyszczeniu i ich cena nie razi w oczy.
Podczas wizyty u ortopedy uzyskały jego pozytywną opinię.

Jak wyglądają?







Te dwie firmy mogę z czystym sumieniem polecić. Ich produkty są na prawdę fajne. Co najważniejsze- ceny przystępne a buty spełniają funkcje identycznie jak te za 2 razy wyższą kwotę.

Z tego co wiem buciki firmy Ani- But mogą być również wykonywane z płaską wkładką.

Mam nadzieję, że post się komuś przyda :)

A tu nasz najnowszy nabytek na sezon wiosenny


38 komentarzy:

  1. Przez chwilę myślałam, że zmieniasz profil bloga i szafiarką zostajesz;).

    Bardzo fajne buciki, ale najważniejsze, że spełniają swą profilaktyczną rolę. A nabytek na sezon wiosenny to Francja- elegancja:). Gaja ma podobne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja i szafiarka ;) Kiepski aparat, ciuchy w większości z sh. Zjedliby mnie :)

      Usuń
    2. ja ciuchy w większości z SH i nieźle na nich wychodzę - dziś mamcia kupiła mi piękny płaszczyk na wiosnę :) Hihi, cena zwaliła mnie z nóg!

      Usuń
    3. Też mam wiele perełek z sh ;) Nie narzekam na nie ale ludzie by człowieka zjedli ;)

      Usuń
  2. Rzetelny wpis, na pewno się przyda osobom, które poszukują takich butów.
    Ja pamiętam swoje buty ortopedyczne z dzieciństwa, to było okropieństwo, płakałam i wstydziłam się w nich chodzić. Nie było żadnych firm, buty zamawiało się chyba w szpitalu, wszystkie takie same, białe, wielkie buciory, coś jak glany, tylko wtedy jeszcze glany nie były popularne i nie można było nikomu wmówić, że to super nowoczesne białe glany;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stwierdziłam, że pokażę bo wiele osób nie zna tych firm i robi wielkie oczy jak mówię za jakie pieniądze kupiłam buty. Każdy myśli, że tylko znane firmy robią dobre buty...

      Usuń
  3. Świetny wpis a buciki dla dziewczynki - prześliczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor niekoniecznie mi się podoba...ale najważniejsze, że Młodej się podobają :)

      Usuń
  4. Jeszcze nam trochę o chodzenia brakuje, ale teść już się mnie pyta czemu dziecko w świat wożę w skarpetkach, bo przecież powinien mieć już buciki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Młoda też długo w skarpetkach jeździła. Po co dziecku buty jak nie chodzi ;)

      Usuń
  5. śliczne te buciki, a co do butów ja też mam obsesję - ale nie na punkcie swoich tylko tych kupowanych dla Młodej. Ubrania mogę kupować używane ale buty nigdy w życiu używane i nigdy słabe jakościowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Młoda miała jedne buty znanej firmy...i przy potknięciu od razu pół czubka zdarte, rozkleiły się później...ah szkoda gadać dobrze, że na te trafiłam :)

      Usuń
  6. Te ostatnie to z tej drugiej firmy? Świetne są. Jaka cena? Naslonecznej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak z Ani-but wejdź na ich stronę i zobacz bo są różne modele i różne ceny :)

      Usuń
  7. Na pewno sporo czasu poświęciłaś żeby znaleźć te perełki. ;)
    My jak na razie korzystamy z sieciówek. Oli ma stopę giganta. Pierwsze buty rozmiar 23, zimą 24 i przy rozmiarze 24 na razie zostajemy. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę czasu mi to zajęło nie powiem. Na pierwszy rzut były zawsze bardzo znane firmy jak wpisywałam buty profilaktyczne ;) Wow to ma na prawdę dużą stopę. Moja Młoda ma teraz 3 lata i 25 nosi ;)

      Usuń
  8. Bardzo mi się podobają te buciki :) Dziękuję za informację .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że informacja jest przydatna :)

      Usuń
  9. Na prawdę fajne te buciki! I cena, no robi wrażenie.
    Bo to jest tak: wiele rzeczy trzeba kupić drożej, bo są lepszej jakości ale jeszcze więcej jest po prostu droższych, bo marka się ceni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie jak piszesz. Dość często zdarza się, że jakość nie idzie w parze z wysoką ceną...

      Usuń
  10. zakup pierwszych butów jeszcze przed nami jednak czytając o tych oferowanych na rynku dostaję mętliku w głowie-jakieś szaleństwo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest tego tyle, że można oszaleć dosłownie. Trudniejsza sprawa to odpowiedni wybór i cena, która nie powali na podłogę

      Usuń
  11. Nam bardzo odpowiadają buty z polskiej formy Vi-gga-mi :)
    A dziś kupiliśmy Starszakowi buty w sieciówce rozmiar 26 (w kwietniu 3 lata) a zaczynaliśmy od 23-23 :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne te butki ale my niestety z nich nie możemy skorzystać :(

      Usuń
  12. My się wozimy w skarpetach, a jak wychodzimy do ludzi to zakładamy buty - nie lubie pytań "GDZIE BUTY?"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ja długo woziłam Młodą w skarpetkach. Oczywiście jak było zimno miała takie miękkie ocieplane buciki. Nie zwracałam uwagi na pytania gdzie buty...choć padały one dość często

      Usuń
  13. Bardzo fajne butki :) Ja też nie jestem fanką drogich butów, w sumie bardziej z konieczności niż z wyboru, ale spokojnie i do 100 zł można znaleźć dobre chodzidła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że można tylko trzeba trochę poszukać ;)

      Usuń
  14. Czeka nas właśnie wizyta u ortopedy. Ciekawe czy i nam takie buty nie będą potrzebne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli będą potrzebne- czego nie życzę oczywiście to na prawdę polecam te które wymieniłam.

      Usuń
  15. Taka mądra mama,aż strach pomyśleć co będzie pózniej,Mądrego dobrze posłuchać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ja zawsze słucham mądrych osób :)

      Usuń
  16. Matko, ratujesz mi życie, tyłek i portfel :D
    Poleć mi jeszcze tylko dobrego ortopedę i poradnię reh a najlepiej kogoś kto tam przyjmuje.
    Bo 1. byłam jakiś rok temu w poradni rehabilitacyjnej i pani stwierdziła, że matka wymyśla... Ortopeda stwierdził,że jest ok (z bioderkami) to matka wymyśla i dziecku nic nie jest.... I cóż po roku wracam do rehabilitantki, prosząc o konsultację... Słyszę, że jest gorzej niż rok temu i mam się udać do ortopedy i poradni rehabilitacyjnej bo dziecko ma koślawość stóp i to dużą.... jeśli znowu usłyszę,że wymyślam to jak dziecko własne kocham chyba wymorduję część lekarzy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My do ortopedy do Elbląga jeździmy. Szpital Wojewódzki- na nfz przyjmują. Tylko ciężko się tam dodzwonić. Pan doktor na pierwszej wizycie padł na kolana i buty Młodej oglądał. Poprzedni ortopeda twierdził, że sobie wymyślamy...

      Usuń
    2. Ja też upadnę na kolana Przed Tobą :) za dobre namiary. A jakiś konkretny pan Doktor czy w ogóle miejsce? i czy orientujesz sie, czy rejestrując muszę już mieć skierowanie czy mogę właśnie na nie oczekiwać? Bo wizytę u pediatry mam ... 30 marca... Ta dammm po 2 tygodniach od rejestracji...:O

      Usuń
    3. Ja najpierw się zapisałam później brałam skierowanie;) Nie pamiętam jak nazywa się nasz lekarz;) Musiałabym w papiery zerknąć ;) Ale z opinii innych rodziców wiem, że są tam dobrzy specjaliści ;)

      Usuń

Chętnie poznam Wasze zdanie :) Komentarze zawsze mile widziane