środa, 27 maja 2015

Bajkowa drużyna


Przyszedł czas na kolejną odsłonę projektu Przygody z książką.

Dziś opowiem Wam o książce, która trafiła do nas zanim została spalona...

Książka Kasi Klich została wydana a środki z jej sprzedaży przekazane były na cel charytatywny.
W książce widnieje dedykacja dla dziewczynek.

Ktoś kupił bo...dzieci chciały, chciał wspomóc cel? Nie wiem- jednak chwali się takie zachowania.

Nie pochwalam jednak tego co później stało się z książką. Została wyrzucona do spalenia.
Jeżeli tak przeszkadzała komuś mógł oddać ją do biblioteki, dla kogoś znajomego...
Na szczęście trafiła do nas i ma się dobrze.


Do książki dołączona była płyta. Znane osoby czytały historie, można również posłuchać piosenek, których tekst również znajdziecie w środku.

Co dzieje się w Bajkowej Drużynie?
A dzieje się wiele:)

Opowieść o czarownicy- co czarować nie umiała- ulubiona historyjka Młodej.
Myszki, które się pokłóciły są kolejnymi bohaterkami.
Kiedy Krzyś mówi brzydkie wyrazy rodzicom więdną uszy...co wtedy zrobić?
Dzieci uwielbiają słodycze...co się wydarzy kiedy mama zamiast kotleta na obiad zaserwuje słodkości?
Historia zagubionych kurczaków- może słuchając jej dzieci zastanowią się zanim będą oddalać się od rodziców?
Wyobraźnia -dzięki niej możemy być kim chcemy...

Tego wszystkiego dowiecie się zaglądając do książki.
Gorąco polecam ją jako rodzic a Młoda jako druga- ważniejsza w tym temacie strona:)

Z tego co się orientowałam Bajkową Drużynę można jeszcze kupić w księgarniach internetowych.




35 komentarzy:

  1. Szkoda, że czekał ją taki los. Na szczęście wpadła w wasze łapska. Super zdobycz:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piosenki są świetne, mój maluch uwielbia!

    OdpowiedzUsuń
  3. może przypadkiem się zabłąkała do makulatury? pięknie, że znalazła nowy dom!
    zaciekawiłaś - zapiszę sobie ten tytuł

    OdpowiedzUsuń
  4. No to dobrze że trafiła do was a nie do pieca... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To nasza ulubiona książka! Szczególnie o chorych rodzicach czytam naokraglo. I nic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może, ale chyba wcześniej osiwieję od przedszkolnego slangu :)

      Usuń
  6. No to fajnie się stało, że trafiła do Was!

    A autorka- Kasia Klich, nie jest przypadkiem piosenkarką? Może to tylko zbieżność nazwisk...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nawet archaiczne naukowe książki oddaję do biblioteki. Nie rozumiem tych, którym ot tak przychodzi ich wyrzucanie czy palenie. :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie rozumiem jak można wyrzucić książkę z dedykacją, przecież to najlepsza pamiątka na przyszłość.

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka mi znana, ale tylko z okładki. Mam ją na bibliotecznej półce, ale jakoś nigdy się nie wyczytywałam . A szkoda, bo chyba fajne teksty zawiera. Muszę nadrobić! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O rany, to jeszcze ktoś pali książki? To czyste barbarzyństwo!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy jeszcze nie czytalam nic Kasi Klich, a przecież tyle już napisala! Muszę to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. "Kto by nie chciał choć przez chwilę koloroooowym być motylem!" - drą się moje dzieciory w samochodzie w takt piosenek Bajkowej Drużyny. Mamy od chwili premiery i bokiem mi już wychodzi, a oni ciągle uwielbiają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to- Młodej jak coś przypadnie do gustu to koniec...:)

      Usuń
  13. Brzmi ciekawie ;)
    http://testowanieartdzieciece.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Każda rzecz o czymś śni odstawiona,
    jeszcze chce modna być,
    zanim cicho skona...

    i nie skonała :)
    YUPPI!

    pozdrawiam,
    Aga, mamatywna.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ulubiony kawałek mojej Młodej ostatnio:) Pozdrawiam również

      Usuń

Chętnie poznam Wasze zdanie :) Komentarze zawsze mile widziane