Przejdź do głównej zawartości

Kopiujesz- zyskujesz?

Nie będzie to post o tematyce informatycznej. Wybaczcie ale nie jestem aż tak obeznana w tym temacie:)
Zjawisko, które mnie zaciekawiło ma jednak nieco w spólnego z tytułem.

Chodzi mianowicie o najbardziej znanego Blogera w kraju.
Jason Hunt- Kominek. Linkować nie muszę wiecie gdzie go szukać.
Proszę tylko mi nie zarzucać, że chcę się wypromować :) Nie wyobrażam sobie tego nagłówka na blogu: Nieznana blogerka parentingowa napisała o mnie...wow. I nagle miliony wejść na bloga, blogspot nie wyrabia itp...nie o to chodzi.
Wspomniany człowiek wydał książki. Jedną z nich już przeczytałam. W sieci był szał- wszyscy czytają i większość blogów zmienia się według wytycznych z książki.

Szczerze? Śmieszy mnie to.

Książkę przeczytałam- dowiedziałam się wielu ciekawych i przydatnych rzeczy. Jeśli mam jakieś wątpliwości związane z blogowaniem- zaglądam do niej ponownie.

Wszyscy krzyczą, że chcą być oryginalni, mieć jedynego w swoim rodzaju bloga. Co się jednak dzieje?

Nagle ta oryginalność ginie gdzieś w imię tego, że chcę być tak sławny jak pierwowzór.
Nie będziesz tak sławny idąc jego śladem. Rady owszem zawsze w cenie ale podobnie jak w wychowaniu dziecka- zastanów się czy wszystkie musisz stosować na raz i bez modyfikacji.

Gubisz siebie...

Gdyby tak książki nie powstały?

Prowadzisz bloga, który ma szansę stać się popularny. Robiąc to z pasją ( nic odkrywczego nie napisałam) możesz wypłynąć na głębokie wody...jednak trzymając się ściśle wyznaczonych przez kogoś punktów nie dasz rady- będziesz nieautentyczny i zginiesz w tłumie robiących to samo co ty...
Nie wybijesz się bo...ile blogów może wyglądać tak samo. Ile osób może naśladować czyjś styl...

Siedzi sobie później taki autor i ogląda to co ludzie próbują zrobić. Może dla rozrywki podrzuca nowe trendy i patrzy ile osób podąży kierunkiem przez niego wskazanym...
Każdy z nich modli się aby znaleźć się w zestawieniu, przecież robię wszystko co przykazał- mam więc szansę...

Masz szansę? Stracić czytelników, którzy lubili cię takiego jakim byłeś wcześniej- normalnego, bez ciśnienia, piszącego dla nich...

Sława zdobyta w 5 minut szybko minie. Wskakując od razu na szczyt szybko z niego spadniesz. Wspinając się, zdobywając doświadczenia nie wrócisz do punktu wyjścia- zejdziesz poziom niżej a z niego łatwiej wskoczyć do góry.

Jeżeli, ktoś na kim się wzorujesz/ chcesz mu dorównać zmieni swoje poglądy o 180 stopni- zrobisz to samo?