piątek, 22 maja 2015

Kopiujesz- zyskujesz?

Nie będzie to post o tematyce informatycznej. Wybaczcie ale nie jestem aż tak obeznana w tym temacie:)
Zjawisko, które mnie zaciekawiło ma jednak nieco w spólnego z tytułem.

Chodzi mianowicie o najbardziej znanego Blogera w kraju.
Jason Hunt- Kominek. Linkować nie muszę wiecie gdzie go szukać.
Proszę tylko mi nie zarzucać, że chcę się wypromować :) Nie wyobrażam sobie tego nagłówka na blogu: Nieznana blogerka parentingowa napisała o mnie...wow. I nagle miliony wejść na bloga, blogspot nie wyrabia itp...nie o to chodzi.
Wspomniany człowiek wydał książki. Jedną z nich już przeczytałam. W sieci był szał- wszyscy czytają i większość blogów zmienia się według wytycznych z książki.

Szczerze? Śmieszy mnie to.

Książkę przeczytałam- dowiedziałam się wielu ciekawych i przydatnych rzeczy. Jeśli mam jakieś wątpliwości związane z blogowaniem- zaglądam do niej ponownie.

Wszyscy krzyczą, że chcą być oryginalni, mieć jedynego w swoim rodzaju bloga. Co się jednak dzieje?

Nagle ta oryginalność ginie gdzieś w imię tego, że chcę być tak sławny jak pierwowzór.
Nie będziesz tak sławny idąc jego śladem. Rady owszem zawsze w cenie ale podobnie jak w wychowaniu dziecka- zastanów się czy wszystkie musisz stosować na raz i bez modyfikacji.

Gubisz siebie...

Gdyby tak książki nie powstały?

Prowadzisz bloga, który ma szansę stać się popularny. Robiąc to z pasją ( nic odkrywczego nie napisałam) możesz wypłynąć na głębokie wody...jednak trzymając się ściśle wyznaczonych przez kogoś punktów nie dasz rady- będziesz nieautentyczny i zginiesz w tłumie robiących to samo co ty...
Nie wybijesz się bo...ile blogów może wyglądać tak samo. Ile osób może naśladować czyjś styl...

Siedzi sobie później taki autor i ogląda to co ludzie próbują zrobić. Może dla rozrywki podrzuca nowe trendy i patrzy ile osób podąży kierunkiem przez niego wskazanym...
Każdy z nich modli się aby znaleźć się w zestawieniu, przecież robię wszystko co przykazał- mam więc szansę...

Masz szansę? Stracić czytelników, którzy lubili cię takiego jakim byłeś wcześniej- normalnego, bez ciśnienia, piszącego dla nich...

Sława zdobyta w 5 minut szybko minie. Wskakując od razu na szczyt szybko z niego spadniesz. Wspinając się, zdobywając doświadczenia nie wrócisz do punktu wyjścia- zejdziesz poziom niżej a z niego łatwiej wskoczyć do góry.

Jeżeli, ktoś na kim się wzorujesz/ chcesz mu dorównać zmieni swoje poglądy o 180 stopni- zrobisz to samo?

46 komentarzy:

  1. Nie czytałam Kominka. Nie wiem o czym napisał książki. I jakoś z tym żyje. Może się kiedyś skusze na lekturę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że fajnie napisane, otwierają oczy na wiele spraw :)

      Usuń
    2. Zastanawiałam,się właśnie nad przeczytaniem jego książki

      Usuń
    3. Czytaj można dowiedzieć się wielu przydatnych rzeczy

      Usuń
  2. Przybij piątkę!

    Ja już wspominałam, że książek Kominka nie czytałam, choć jak mi się nawinie pod rękę, to na pewno po nią sięgnę. Autora lubię, czasami czytam, jeśli przyciągnie mnie tytuł, aczkolwiek nie należę do grona jego wyznawców i naśladowców. Pewnie, że wszyscy by chcieli być tacy, jak on, zarabiać na blogu i mieć go za kumpla (ale popis byłby wśród koleżanek blogerek), ale problem w tym, że Kominek ma to gdzieś:). Kiedy widzę u niego bałwochwalcze komentarze, to chce mi się śmiać, bowiem często są od blogerów, którzy piszą, że nie mają czasu nigdzie komentować, lecz dla Kominka zawsze ten czas znajdą. W końcu król jest tylko jeden:). Ole!

    A ja staromodona jestem- piszę, bo lubię i nawet nie mam zakładki współpraca. Mój szablon i reszta również pozostawiają wiele do życzenia. Mimo to będę blogować, bo najprzyjemniejsze w blogowaniu jest to, że można poznać fajne osoby:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :*
      Mój szablon też mi się nie podoba. Zdjęć nie wrzucam ale widzę, że ludzie przybywają. Chciałabym to zmienić ale nic mi się nie podoba i tylko nerwy tracę.
      Co do reszty zgadzam się z Tobą:)

      Usuń
  3. o. to ja żyję w jakimś blogowym Ciemnogrodzie bo nie mam pojęcia o kim mowa ale zaraz sobie wygoogluje to będę ciut mądrzejsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukaj powiem Ci, że całkiem przystojny gość :D

      Usuń
    2. Mi tam się wizualnie nie podoba, ale książkę czytałam, fajnie się czyta, całkiem zabawna i jak pisałaś wiele ciekawych rzeczy jest. Ja tam na jego styl przerzucać się nie będę, bo mój lifestyle to moje dzieci, dom i rodzina, ale jak mi się coś dziwnego nasunie na myśl to pewnie też napisze ( choć i tak pewnie dzieci to będzie dotyczyć ), ale książkę polecam, miła lektura;)

      Usuń
  4. Kominka czytałam obie książki, czytam blog od niedawna. W książce znalazłam kilka wskazówek, przede wszystkim wygląd blga, wziełam sobie to do serca i od dwóch tygodni mój blog jest piękny. Ale zgadzam się z tym co piszesz. Trzeba być unikatowym, inaczej zginiesz w tłumie, tym bardziej, że blogów są miliony. Mnie strasznie razi ciągle linkowanie innych na topowych blogach. Codziennie. Wg mnie autor traci tak wiarygodność. Nie każdy tekst jest fajny, nie każdy wart polecenia. To, że się z kimś przyjaźnisz nie oznacza że musisz codziennie mówić o tym całemu światu. Taka moją opinia. Czasem napiszę o temacie, który jest chodliwy, szczególnie, jeśli mam inne zdanie niż ogół. A poza tym czerpie że swojego życia a nie z innego bloga.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pozwólcie, że wykażę się blogową ignorancją... a kto to jest Kominek? :)
    A co do tekstu to zgadzam się. Powielanie kogoś spowoduje tylko, że będziesz jego kopią a nawet pierwsza zasada marketingu mówi "lepiej być pierwszym niż lepszym". Co do czytania to uważam, że zawsze człowiek jest w stanie czegoś się nauczyć. Może nie kopiować całości, ale wykorzystać nowo nabytą wiedzę na swoje potrzeby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze a ja myślałam, że Go wszyscy znają. Jednak muszę się zgłosić po jakąś kasę za reklamę :D
      Wskazówki nie są złe ale trzeba z nich umiejętnie korzystać na każdym polu :)

      Usuń
  6. Szczerze? Jakbym była takim gościem (którego - jak babcię kocham!!!- nie znam, choć jestem bloggerem od 6 kl. SP!!!), to teraz patrzyłabym na tych ludzi i śmiała się w głos. I co jakiś czas tylko sprawdzała rosnący stan konta... :D
    Ech, rozmarzyłam się :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że za marzenia nie karzą bo by więzień nie starczyło :)

      Usuń
  7. Nie czytałam książek Kominkai. Nawet nie wiem czy odwiedzałam jego bloga - jeśli tak to pewnie raz czy dwa. Mam swoją listę czytelnicza, z którą staram się być na bieżąco. Sławy nie osiągnę, bo nie mam daru do dobrego pisania, nie umiem słodzić. A co najważniejsze kompletnie nie znam się na promocji ;)
    Ostatnio moja młodsza siostra wyśmiała mnie i sprowadziła na ziemię - otóż myślałam, że te wszystkie blogerki i blogerzy co współpracują z przeróżnymi firmami zostali zauwazeni i firmy się do nich zgłosiły. A tu psikus. Podobno tak nie jest.

    Jeszcze wiele nauki przede mną, ale na ta chwile nie wyobrażam sobie życia bez blogosfery. To mały kawałek mnie, który sprawia mi mega frajdę. Takie moje małe hobby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że masz z tego frajdę. Tak samo mam ja i wiele innych osób. A skąd Ty kochana wiesz, że sławy nie osiągniesz...niejeden tak mówił a później nagrody odbierał

      Usuń
  8. Tak... Wiem coś o tym. Po przeczytaniu obu książek Kominka (czy tam Jasona) zacięłam się. Jakby mi ktoś klapki na oczy założył. Żyłam tylko tym, że to musi być tak, a to siak... Nie muszę dodawać, że zagubiłąm siebie i cel blogowy ? Ani tego, że wszyscy uciekli... ? Tak było. Aż wreszcie przyszedł czas spojrzenia prawdzie w oczy i tego, że nie kasa i nie fejm jest ważny. Odnalazłam siebie, a wraz z tym odpowiedzi na pytania typu: "Co chcę ludziom dawać na blogu ?". Duma mnie rozpiera, gdy widzę efekty i nie ważne, czy idzie to w parze z popularnością i kasą. Byłabym hipokrytką mówiąc, ża mam to gdzieś, ale nie są to już wytyczne dla bloga. Wytycznym jest to, co chcę ludziom przekazać i o dziwo (lub nie) ludzie wracają :)

    Do książek boję się wrócić w obawie, że znowu sprowadzą mnie na złe tory i przyćmią to, co naprawdę istotne. Lecz to nie wina Kominka, on pisał tam wiele razy, że każdy blogować od siebie, wiecej dawać niż brać. Może to wina podejścia Czytelnika i zbyt dużego parcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz. Może się człowiek pogubić...ale najważniejsze, że jesteś piszesz bo bardzo chętnie czytam Twoje teksty

      Usuń
  9. A ja nie czytałam żadnego z dzieł Kominka. Kurde, co ja robię w blogosferze?!:) Ignorantka totalna ze mnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I może dlatego jest Ci łatwiej...ale z tego co wiem to Ty wszystko na miękko bierzesz:) Chciałabym tak mieć

      Usuń
  10. Też nie znam książki 😁 żyje i bloguje 😘

    OdpowiedzUsuń
  11. Hah, nie mam pojęcia kto ten kominek, chyba wyszedł ze mnie ignorant blogosferowy.
    Myślę, że w materii blogowej każdy musi znaleźć własną ścieżkę.
    Zaprawdę powiadam, nic na siłę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Książki nie czytałam i nie mamy zamiaru. Blog jest jaki jest - gdybym posiadała zdolności HTMLowskie byłby ładniejszy. Ważne, że mój :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Amen!
    To co napisałaś, to święta prawda :)

    Ja co prawda zmieniłam wygląd bloga, ale to dlatego, że panował na Nim (według mnie) chaos, wielki miszmasz. Nie chciało mi się na niego zaglądać. Dlatego postanowiłam zrobić porządek, stworzyć go od nowa według mojej wizji. Udało się. I nie musiałam nikogo do tego wynajmować, ani ściągać szablonów... jestem z siebie dumna :)
    A książki nie czytalam i nie będę czytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że warto przeczytać. Są fajne wskazówki i bardzo dobrze się ją czyta

      Usuń
  14. Ja mam jedną jego książkę, czytałam ją bodajże z rok temu i kompletnie nie pamiętam o czym jest. Muszę chyba ją odkurzyć gdyż kompletnie żadnych wskazówek nie kojarzę ;))

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też nie czytałam Kominka:-) I raczej nie przeczytam, chyba że książka sama wejdzie na moją półkę:-) Ludzie tak się podniecają tym Kominkiem (nie czytam jego bloga, ale może zaglądnę;-), a na ostatnim spotkaniu w Rzeszowie Grzegorz Miecugow z TVN-u powiedział, że dopiero na tym spotkaniu po raz pierwszy usłyszał o jakimś Kominku. Czy on taki sławny, skoro w TVN-ie nie wszyscy go znają...:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego właśnie sława w internecie nie robi z ludzi gwiazd na każdym polu. Niestety większość myśli, że jeśli blogerzy mnie znają to wszyscy powinni...a tu niespodzianka :)

      Usuń
  16. Zgadzam się z tym co napisałaś. Trzeba robić to co się robi z pasją i najlepiej jak się potrafi. A co do książki to mnie zaciekawiłaś. Może po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja książkę przeczytałam, ale tak samo jak poradniki o wychowaniu dzieci, można przeczytać czegoś się dowiedzieć ale trzeba robić po swojemu i tak jak się czuje, nie zawsze to co u innych będzie działało u nas:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też jestem zacofana ;o) Bloguję od niemal 4 lat a o "Piecyku" przeczytałam dopiero niedawno, gdy wzięłam się "na poważnie" za nowego bloga. Ale masz rację - przechadzając się po różnych blogach można odnieść wrażenie, że różnią się jedynie zdjęciem w zakładce "o mnie" i (ewentualnie) treścią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha określenia "Piecyk" jeszcze nie słyszałam :)

      Usuń
  19. I co, po spotkaniu z Kominkiem coś się zmieniło?
    Ja zaczęłam czytać jego książkę, ale nie dałąm rady. Sorry, jak dla mnie to bezdzietny kawaler, z rodzicami, których stać na to by go utrzymywać, to mógł sobie pozwolić na to by się poświęcić blogowaniu, a olać inną pracę. Matka Polka z kredytem za mieszkanie, dzieckiem (dziećmi) pod pachą, bez męża, który kokosów nie zarabia, ma raczej niewielkie szanse. Niestety w blog trzeba inwestować, a dla nas, młodych rodziców, często są ważniejsze wydatki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem tak. Przez książkę przebrnęłam bez większych problemów. Znalazłam w niej przydatne informacje. Jednak z tym co piszesz o inwestowaniu zgadzam się w 100 a nawet 200 procentach

      Usuń
  20. Też czytałam Kominka, uważam, ze sporo jego rad ma sens i faktycznie bez niektórych wręcz nie można się obyć. Ale, jest jedna rzecz, która zaczyna mnie razić w blogosferze - gadka o sławie. No więc prawda jest taka, że większość ludzi (mam na myśli społeczeństwo, a nie frików, którzy spędzają w interentach 24/7) nie wie kim jest Kominek, a tym bardziej każdy inny bloger. Zatem o żadnej sławie nie może być mowy. Wolałabym zdecydowanie mówić o poczytnym blogu albo budowaniu społeczności wokół niego. Z resztą wystarczy przejść się po blogach i zobaczyć kto na nich komentujesz - inni blogerzy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda ludzie poza branżą nie mają często pojęcia o co chodzi :)

      Usuń

Chętnie poznam Wasze zdanie :) Komentarze zawsze mile widziane