Mam 15 lat...głupi wiek ale co tam...mam różnych znajomych...młodszych, starszych. Jest i ON...wszystko pasuje- krótko ścięte włosy, bluza z kapturem na plecach...myślę sobie fajny z niego gość, można z nim pogadać...ale ma 19 lat...trochę za stary, PT mówił mi,że tez zwrócił na mnie wtedy uwagę...ale za młoda byłam:)...później widzisz Go z dziewczyną...ok pozamiatane... Wasze drogi się rozchodzą...po to żeby ponownie się zejść...już na zawsze:D (taką mam nadzieję). Wracam sobie pewnego dnia z pracy...muszę iść do fryzjera...nie chce mi się zmęczona jestem...ale jakaś siła mnie ciągnie...idę- bez makijażu, włos każdy w inną stronę...ciuchy co najmniej nie wyjściowe...po latach spotykam mojego PT...Chwila rozmowy i to by było na tyle... Za jakiś czas dzwoni telefon...ja go oczywiście nie mam przy sobie...bo pracuję...zerkam więc a tam dwa nieodebrane połączenia...wiem od kogo...Jego numer miałam zapisany...zdobyty podstępem...ale nie o tym...(nigdy pierwsza do faceta nie dzwonię). O...