poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Jest pytanie- jest odpowiedź ;)


Do napisania tekstu zainspirowały mnie posty na blogach Nakolkach.com,Matko Zabawko oraz Wcześniak i co dalej. Najbardziej jednak inspiruje do tego życie.

Ile "genialnych" pytań i rad usłyszałyście w swoim matczynym życiu?
Obstawiam, że dość sporo.

Jak sobie z tym poradzić?

Na początek podrzucam stary post z fajnymi ubrankami dla dzieci :)
Przejdźmy dalej.

1. Najlepsze chyba pytanie jakie słyszę od ludzi: do kogo Ona jest podobna?

Najczęściej dalsza konwersacja wygląda tak: ale jest podobna do taty, do mamy, do babci, cioci, wujka. Każdy kto wygłasza opinie na ten temat czeka na potwierdzenie jego słów. Spotykasz kilka osób i każdy widzi podobieństwo do innego członka rodziny...
Najlepiej wybrnęła z tego moja Mama kiedy pytali do kogo podobny jest mój Brat. Młody wypisz wymaluj Tatuś a moja Rodzicielka zawsze odpowiadała, że czysta mamusia:) Z czasem ludzie przestali pytać.

2. Kolejne top pytanie: kiedy następne dziecko?

Już czas, za duża różnica wieku jest niewskazana itp., itd. Odchowasz będziesz miała spokój bla, bla, bla. Nie wiem czemu ludzie tak interesują się życiem seksualnym innych. 
Doszłam do wniosku, że jak ktoś jeszcze raz zapyta o to powiem, że za tydzień zaczynamy pracę nad potomstwem.

3. Nie za duża na jazdę w wózku?

Nie chce mi się każdemu tłumaczyć dlaczego Młoda na dalsze spacery jeździ wózkiem. Ma problemy ze stopami i nie może ich za bardzo nadwyrężać. Ostatnio nie wytrzymałam i odpaliłam, że jest mi tak wygodnie i dlatego jeździ wózkiem. O dziwo nie usłyszałam w odpowiedzi, że jest już duża i powinna chodzić.

4. Musisz ubrać cieplej dziecko bo ma zimne rączki.

Chyba najczęściej spotykane stwierdzenie poparte przeszywającym spojrzeniem;)
Raczej nie trzeba cieplej ubierać dziecka tylko założyć mu rękawiczki:) A to, że w danym momencie jest bunt i ich nie chce to ja już nic na to nie poradzę.

5. Mówię ci musisz zrobić tak bo ja tak robiłam.

Przyznać się komu się scyzoryk nie otwiera w takim momencie?
W takiej sytuacji udaję, że nie słyszę i robię swoje. Jeśli osoba, która to powiedziała nie daje za wygraną z uśmiechem na twarzy dziękuję za radę komentując, że i tak zrobię po swojemu.

Młoda ma fajną koszulkę na takie sytuacje:)


6. Przylej dziecku w tyłek to się uspokoi. Inaczej wejdzie ci na głowę

Jakby mi ktoś tak powiedział: usłyszałby jedynie, że niech sobie strzeli w głowę, może klepki wrócą mu na miejsce.

7. Jesteś gorszą matką bo...i tu można wpisać milion pięćset zarzutów. 

Wolę być gorszą matką w twoich oczach niż marionetką tańczącą jak mi zagrasz.

8. Jeszcze robi w pieluchę?

Pewna pani szkoliła mnie jak nauczyć dziecko sikania na nocnik. Musi pani jej dawać za każdym jak usiądzie na nocniku cukierka. My tak naszą wnuczkę nauczyliśmy.

Odpowiedź PT: mogłaś pani powiedzieć, że my tak psa trenowaliśmy. Nie wpadłam na to ale przyda się na przyszłość ;)

A Wy jakie macie niezawodne odpowiedzi na głupie teksty?

Wiem, że świata nie zmienię, nieraz nie wypada tak odpowiadać ale ile razy można słuchać tego samego ;)

38 komentarzy:

  1. Zapomniałam o wspaniały pytaniu "do kogo podobne?"
    Odpowiadam do siebie samego, ewentualnie jak mówią, że nie jest do taty podobne to odpowiadam, że to listonosza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś powiedziałam, że do sąsiada;) Oburzenie nie z tej ziemi było a ja miałam spokój na jakiś czas ;)

      Usuń
  2. A ja mam to w nosie ;) To znaczy nie wkurzają mnie takie pytania, ani rady. Wychodzę z założenia, że to z dobrego serca. Jednak robię po swojemu :D Albo odpowiadam tak głupio, jakbym była nierozgarnięta - ale to jak ktoś jest chamski

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam dziecka ale widzę jak w moich koleżankach gotuje się krew kiedy słyszą takie teksty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gotuje się bo jak słyszysz coś po raz setny to sama wiesz jak się człowiek czuje ;)

      Usuń
  4. My przy każdej okazji musimy mierzyć się z pytaniami o planowane potomstwo. Zastanawia mnie fakt, że nikt nie zauważa niestosowności tego pytania i uważa, że powinniśmy rozumieć ciekawość otoczenia. Ostatnio przestałam odpowiadać, być może dla niektórych jest to nieuprzejme, dla mnie wręcz przeciwnie - niekulturalnie jest wchodzić komuś z buciorami do sypialni.
    PS Co tam "dobre rady", jakie Twoja córeczka ma piękne loczki! ♥ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jak piszesz. Loczki są super dopóki nie trzeba ich czesać ;)

      Usuń
  5. U nas pierwsze pytanie odpada, bo Syn na Szczycie to skóra zdjęta z taty i tylko słyszymy od każdego jaki on do taty podobny:)
    Ja w ogóle raczej się nie spotykam z takimi pytaniami/ radami, może dlatego, że na Szczycie nie ma zbyt wielu ludzi:), a może dlatego, że ja ludzi odstraszam. Serio, już wiele razy słyszałam, że ktoś się bał do mnie podejść, czy odezwać. Także luz;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boją się Ciebie? Kurde Kobieta- Anioł ;)

      Usuń
    2. Eee, nie taki anioł;) Ale wiesz, ja mam coś - nie wiem czy w wyglądzie, czy w sposobie bycia, że ludzie jakoś mnie postrzegają jako taką wyniosłą, co to strach z nią gadać;) Zawsze tak miałam, a najlepiej jak z moją mamą gdzieś chodzę, to wszyscy zagadują, wołają i jestem w szoku, bo jak sama idę, to nikt;)

      Usuń
    3. Wiesz co mi też dużo osób mówiło, że mnie się bało. Przy bliższym poznaniu zyskiwałam podobno ;) Ja nigdy nie miałam oporów przed kontaktami z ludźmi i nikogo się nie bałam ;)

      Usuń
    4. Może takie zabójcze spojrzenia mamy;)

      Usuń
  6. Mnie denerwuje, jak chcą Hance na wszystko pozwalać i mówią mi "To tylko dziecko", ale nie znaczy to, że można uczyć ją niszczyć zabawki, albo robić wszystkiemu i każdemu "aty, aty" ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Ty jesteś wyrodną matką bo się na to nie zgadzasz- też przerabiałam

      Usuń
  7. A dobrych rad, to już nie pamiętam :D Czekaj, pamiętam... daj już jej jeść kapustę, albo czekoladę... i jeszcze... chyba za cienko ją ubrałaś na ten spacer... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba typowe wszędzie gdzie pojawia się dziecko

      Usuń
    2. Ciekawe, czy my też na stare lata takie będziemy :D

      Usuń
  8. - To chłopiec, czy dziewczynka?
    - Wrrrr......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to też było. Młoda nie nosi różowych ubrań i od razu chłopiec ;)

      Usuń
  9. Mnie denerwowało tylko jedno pytanie- dlaczego córeczka jeszcze nie chodzi? Innych mi nie zadawano, bo w sumie nie mam tu dużo znajomych. Ale takie ciocie dobra rada zawsze potrafią wkurzyć. Bluzeczka świetna, a Twoja mała ma fajne loczki. Po kim to:)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzenie- u nas to samo. Loczki ma po mamie oczywiście :D Żartuję Tatuś takie miał w młodości

      Usuń
  10. Moja babka oberwała za wszystkie taki rady w sobotę. Ile to można słuchać ciągle kogoś kto próbuje Ciępouczać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj chyba i ja muszę naskrobac o tym notkę, bo tyle ile ja głupich rad i pytań usłyszałam to ciężko zliczyć.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja na pytanie: Kiedy rodzice kupią Ci siostrzyczkę (do mojego syna, jeszcze jedynaka), odpowiadałam: A gdzie można kupić, bo nie wiem, a bardzo byśmy chcieli;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie teksty też są dobre. Albo może znajdą w kapuście? :)

      Usuń
  13. Jak to do kogo podobna? Do listonosza :D
    Ja się już uodporniłam na wszelkie głupie pytania. Zresztą tutaj akurat mało kogo obchodzi to jak wychowuję dzieci, więc luuuz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie jak się nie wtrącają ;) Ja po pierwszym spacerze z Młodą usłyszałam pytanie i co zagladali ci do wózka? Mówię, że nie- no jak to nikogo nie interesuje dziecko? Masakra

      Usuń
  14. Eh, ja już przestaje na to zwracać uwagę, bo od tego można ogłupieć. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba powinnam kupić serduszkową wersję dla małej;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja ostatnio otwarcie powiedziałam, że żeby udzielać komuś super rad trzeba, po pierwsze, mieć do tego prawo, a po drugie mieć ogarnięte własne życie ;) Męczyło mnie to okropnie, odkąd nie zauważyłam, że "wystarczy" wytknąć coś radzącemu i odwrócić kota ogonem - dając jemu super cenne rady, z których "na pewno skorzysta". Większość zaczyna się wtedy wewnętrznie gotować i chyba nagle do nich dociera, że wciskanie się na siłę w czyjeś życie nie jest mile widziane.. ;) W ten sposób zaczęłam ostatnio ucinać temat, bo ile można słuchać takich bzdur, no? ;)
    A koszulka jest po prostu mistrzowska!! :)

    OdpowiedzUsuń

Chętnie poznam Wasze zdanie :) Komentarze zawsze mile widziane