Zdrowe odżywianie, sport- jest teraz bardzo na czasie. Zewsząd krzyczą do nas : zmień swoje dotychczasowe przyzwyczajenia, zacznij zdrowo się odżywiać i ćwiczyć.
Z plakatów patrzą na nas szczupli uśmiechnięci ludzie.
Nie krytykuję tego...
Rodzic chce odpowiednio odżywiać malucha. Nasłucha się więcej krytyki niż słów uznania, wsparcia.
Najczęstsze uwagi jakie ja słyszałam to takie, że pójdzie moje dziecko do przedszkola i dopiero się zacznie. Nie będę w stanie kontrolować tego co je i cały mój wysiłek pójdzie na marne.
Z tego co się orientuję jeżeli się bardzo chce można wywalczyć pełnowartościowe posiłki i zmniejszenie ilości słodyczy w przedszkolach i szkołach. Wiadomo, że nie wywalczy tego jedna "nawiedzona" mamuśka. Potrzeba więcej takich osób, dla których zdrowie dziecka jest ważne.
Z wypowiedzi dietetyków wiem, że najważniejsze są pierwsze 3 lata życia dziecka aby wyrobić odpowiednie nawyki żywieniowe. Później większa ilość np. słodyczy nie zrobi w organizmie takiej krzywdy jak w pierwszym okresie życia.
Nie żałuj mu niech sobie dzieciak zje.
Czytaj daj kolejne ciastko, cukierka, batona bo maluch się domaga.
Żeby nie było, że ktoś moje dziecko z ciastkiem zobaczy- Młoda jada słodycze. Jednak nie przesadzamy w słodzeniu Jej życia.
Daj jeszcze jedno- chwilę dłużej posiedzi spokojnie, nic się nie stanie. Przecież dzieci lubią słodkie.
Dlaczego więc sam drogi doradco nie zjesz 5 wafelka- bo wiesz czym to grozi- tyłek rośnie. Dziecku nie urośnie?
Uwierz, że taki sam wpływ mają słodycze na dziecko jak na ciebie.
Dlaczego zamiast pustych kalorii nie zafundujesz dziecku owoców, warzyw- one też są słodkie. Trzeba się jednak przestawić ze stereotypowego myślenia, że im więcej cukru tym lepsze, że szczęśliwe dzieciństwo mierzone jest ilością pochłoniętej czekolady.
Dzieci mają coraz mniej ruchu. Nie ma się co oszukiwać. Do przedszkola-podjeżdżamy samochodem, na zakupy tak samo. Kiedy więc czas na aktywność ruchową?
Rozumiem dorosły się spieszy do pracy. Nie wierzę jednak, że nie można znaleźć choćby godzinki na spacer, pobyt na placu zabaw itp. Nie masz siły? Poproś męża, dziadków- ktoś chętnie wybierze się z twoim potomkiem.
Nie wiem jak wyglądają obecnie lekcje wychowania fizycznego w szkole. Wszystkich dziwi ilość zwolnień z tych zajęć. Dzieciom nie chce się ruszyć przysłowiowych czterech liter i trochę poskakać.
Dlaczego tak się dzieje?
Przyczyna jest prosta- nie są nauczone aktywnego spędzania czasu. Jeżeli ty jako rodzic nie pokażesz, że jest to fajne nikt za ciebie tego nie zrobi. Dzieciak siądzie na ławce z tabletem, smartfonem zamiast grać z rówieśnikami w piłkę itp.
Zastanów się teraz czy chcesz aby twoje dziecko płakało i walczyło ze zbędnymi kilogramami czy z uśmiechem prowadziło zdrowy tryb życia?
#glodnizmian