Przejdź do głównej zawartości

"Grzeczna dziewczynka" A. Sakowicz


"Grzeczna dziewczynka" Anny Sakowicz to słodko- gorzka opowieść o życiu. Osoby znające autorkę, obserwujące ją w mediach społecznościowych wiedzą, że opisuje swoje doświadczenia- życie pod jednym dachem z babcią, choroba mamy.

Starość, choroby, które skutecznie utrudniają samodzielne funkcjonowanie to często tematy, które są spychane na dalsze tory. Nie dopuszczamy do siebie myśli, że kiedyś dotknie to nas lub naszych bliskich. Rzeczywistość jest jednak inna i na swojej drodze spotykamy osoby z problemami zdrowotnymi, być może sami mierzymy się z różnymi dolegliwościami. 

Brak znajomości tematu często staje się utrudnieniem. Nie tylko dla osób, których problem dotyczy bezpośrednio. Będąc przyjacielem, rodziną nie zawsze wiemy jak pomóc, jak rozmawiać. Nasze słowa, zachowanie zamiast pomóc, może wyrządzić krzywdę. 

Osoba, której bliski cierpi na nieuleczalną chorobę, jest po wypadku i nie ma szans na powrót do normalności, słysząc, że wszystko będzie dobrze, że trzeba liczyć na cud... albo zareaguje agresywnie ( słysząc setny raz to samo można nie wytrzymać) , albo jeszcze bardziej pogrąży się w rozpaczy.  Może też wycofać się z relacji społecznych, żeby tego wszystkiego nie słuchać.

Uwierzcie, że w takiej sytuacji, jeżeli nie ma się nic ciekawego i mądrego do powiedzenia, lepiej się nie odzywać, nie dokładać kolejnych cegiełek, które ciągną człowieka w dół.

Drażliwym tematem jest również pobyt osób chorych w dostosowanych do tego ośrodkach. Najwięcej do powiedzenia mają w temacie osoby z zewnątrz, nie będące w centrum wydarzeń. Najlepiej ocenić kogoś, nagadać się, że ja to bym nie oddał mamy, taty, siostry, brata do domu opieki. Kolejne kamienie pomagające w upadku. Każdy zanim oceni i się odezwie powinien wejść w buty osoby opiekującej się chorym. Przyjść zająć się przez kilka dni  i wtedy zapraszamy do wygłaszania opinii. 

Między innymi takie problemy dotykają główną bohaterkę książki "Grzeczna dziewczynka". Miranda jest znaną pisarką. Jej mama ma Alzheimera, dodatkowo wprowadza się do niej babcia, z którą nie rozmawiała ponad dziesięć lat. Seniorka wpada tylko na "chwilę". Ten czas, w związku z różnymi wydarzeniami znacznie się wydłuża.

Miranda próbuje żyć normalnie. Tylko jak to zrobić, jeżeli ukochana mama odchodzi każdego dnia? Tata, który się nią zajmuje jest wielkim bohaterem, ale i on każdego dnia mierzy się z ogromem trudności i momentami załamania. Babcia, dodaje rumieńców w codziennym funkcjonowaniu. Na pierwszy rzut oka jej pomysły mogą wydawać się zabawne, jednak na dłuższą metę mogą męczyć ludzi z nią mieszkających. 

Bohaterka codziennie mierzy się również ze strachem...strachem przed Alzheimerem, który również ją może dopaść. 

Pomimo trudności, Miranda korzysta z życia ile może. Nie chce wiązać się z nikim na stałe, żeby w razie choroby nie być ciężarem. Ma przyjaciół, kota . Pisze książki, jeździ na spotkania autorskie. 

Ktoś jednak zaplanował dla niej sporo atrakcji, które spowodują szybsze bicie serca, doprowadzą do szału i rozpaczy. Nie podda się jednak, weźmie byka za rogi i ze wszystkim sobie znakomicie poradzi. Szarość pomiesza się z kolorami. Zaświeci przysłowiowe słońce.

Książkę Anny Sakowicz polecam gorąco. Porusza w niej problemy, które jak już wspomniałam, są, ale często spychane na bliżej nieokreślone kiedyś. Warto je poruszyć, pokazać ludziom jak wygląda trudna rzeczywistość.  W tym wszystkim znajdziecie też miłe, wzruszające momenty. Będzie też wesoło. Wszystko idealnie wyważone, poruszające różne struny w naszej głowie.

Komentarze