Przejdź do głównej zawartości

Posty

Mała książeczka o wielkich sprawach

21 marca swoją premierę miała kolejna już książka  Katarzyny Targosz ( klik) . Kasia oprócz twórczości dla dorosłych, ma na swoim koncie również książeczki dla dzieci ( Współautorka "Zwierzaków Pocieszaków"). Jeśli znacie Matkę na Szczycie, wiecie, że na miejscu nie usiedzi i ciągle coś nowego tworzy. Tegoroczna wiosna powitała nas widoczną na zdjęciu książeczką o "Aniołku Gabrysiu i Szymku Rozrabiace" wydaną przez  Wydawnictwo eSPe (klik) .

Poznajemy tajemnice świata z Nelą

Dziś na tapecie  Przygód z książką (klik)  mamy Nelę- małą reporterkę. Znana i lubiana przez dzieci i dorosłych dziewczynka, podróżuje po świecie i zwiedza ciekawe zakątki. Swoimi odkryciami postanowiła podzielić się również na piśmie.

Jestem w mniejszości i dobrze mi z tym!

Temat chodził za mną już jakiś czas. Ostatnio trafiłam na wyniki badań nad czytelnictwem w Polsce i zmobilizowałam się do napisania kilku słów. Jeżeli wierzyć statystykom 37 % naszego społeczeństwa czyta książki. Reszta w minionym roku nie zajrzała do ani jednej pozycji. Smutne to trochę doniesienia, ale fakty mówią same za siebie.

Nie będziesz mi mówił co mam robić!

- Nie masz się czego wstydzić- uśmiechnął się Karol.- Nie raz widziałem cię bez ubrania. - Teraz to zupełnie inna sytuacja- speszona dziewczyna pospiesznie wzięła ręcznik i się nim okryła. - Niby dlaczego inna?- zdziwił się Karol. - Nie udawaj, przecież oboje wiemy, jak między nami jest. - Może czas to zmienić, porozmawiać, wyjaśnić sobie wszystko? Ubierz się może, bo w takich warunkach to ja spokojnie rozmawiać nie będę umiał. Luiza poszła do łazienki. Cieszyła się z wizyty Karola. W sumie nie bardzo przeszkadzało jej to, że zobaczył ją bez ubrania. Uśmiechnęła się do odbicia w lustrze. Najbardziej nurtowało ją to, co się wydarzy, co myśli o tym wszystkim Karol, jak potoczą się dalsze losy ich znajomości.

Weekendowe atrakcje

Na wstępie mojego listu pragnę przeprosić wszystkich, których miałam odwiedzić i powiadomić o swojej wizycie w Trójmieście. Musicie mi wybaczyć. Zabraliśmy na wycieczkę Dziadka Antyterrorystę. Nad morzem nie był on bardzo długo i nasz grafik mieliśmy wypełniony po brzegi, a i tak do zwiedzenia zostało nam wiele.

Jak nie pójdzie, zawsze można się jakoś pocieszyć.

Karol przekroczył próg sklepu. Nie zdążył się przywitać, a już przemiła ekspedientka pytała w czym może pomóc. Podziękował. Chciał się na spokojnie rozejrzeć. Najpierw zajął się prezentami dla dziewczyn. Wybór kolczyków i łańcuszka nie zajął mu zbyt dużo czasu. Przyszła pora na pierścionek. Zaczęły się problemy.

Właściwy tor

Stres jest w naszym życiu wszechobecny. Nie ma możliwości, żeby wyeliminować go całkowicie. Można jednak nauczyć się jak sobie z nim poradzić. Na pomoc przychodzi  Wydawnictwo eSPe ( klik)  i poradnik "Równowaga".

Co z niego za facet?

Podejmuję dziś walkę ze stereotypami.  Prawdziwy mężczyzna powinien spłodzić syna, postawić dom i posadzić drzewo. Ile razy to słyszałam, ile razy Wy to słyszeliście? Prawdziwy facet jest twardy, nie płacze, nie zajmuje się babskimi sprawami. Podział obowiązków między kobietą a mężczyzną jest jasny: on pracuje, ona zajmuje się domem ( nawet jak pracuje). Oczywiście nie mówię, że tak jest wszędzie i każdy tak myśli. Niestety takie podejście jest nadal aktualne.

Jest, ale za chwilę może go nie być...

Po śniadaniu Karol dograł sprawę z matką Luizy. Judyta zgodziła się na wszystkie warunki, kilka sama postawiła. Najważniejsze, że kobiety się dogadały i Karol mógł spokojnie wracać do domu.  Wybrał się jeszcze na spacer po pięknej okolicy. Pomyślał, że przydałby mu się urlop, chciałby spędzić go w podobnym miejscu z Luizą. Czy było to jeszcze możliwe? Czy poskładają to co się rozsypało? Dręczyły go te pytania. Jak najszybciej chciał wrócić do kraju i wyjaśnić wszystkie sprawy.

Piękna okładka, intrygujący tytuł- "Tylko Ty" Gabriela Gargaś.

Piękna okładka, intrygujący, niewiele mówiący tytuł- tyle wystarczy, żeby zajrzeć do książki "Tylko Ty" i przepaść z nią na długie godziny. Gabriela Gargaś napisała według mnie świetną książkę o miłości, która wzrusza, denerwuje, sprawia, że czytelnik nie może doczekać się dalszego rozwoju wydarzeń.

Kiedy kłamstwo jest jedyną deską ratunku...

Uczennica gimnazjum zgłasza pedagogowi szkolnemu, że jest bita przez ojca... Pani pedagog rusza sprawę, zgłasza do odpowiednich służb-Mopsu i działają. Odwiedzają dom rodzinny uczennicy. Co tam zastają? To czego nikt się nie spodziewał.

Miłość do książek łączy pokolenia.

Ruszyła 4 edycja  Przygód z książką (klik) . Raz w miesiącu możecie spodziewać się postu z naszymi ulubionymi książkami. Czytanie to jedno z naszych ulubionych zajęć, więc z chęcią dołączyłam do projektu kolejny raz. Dziś przedstawię książeczkę, którą wszyscy dorośli doskonale znają :)

Moja podróż po Argentynie.

Wycieczkę do pięknego kraju, jakim jest Argentyna umożliwiło mi   Wydawnictwo Otwarte . Jako przewodnika dostałam Sofię Caspari, która podjęła trud pokazania nie tylko ludzkich historii, ale również oprowadzić podróżnych po pięknych argentyńskich zakątkach. Jesteście ciekawi wrażeń? Zapraszam na moją relację.

Ja też nie jestem bez winy, ale...

Źródło: pixabay Szum wody skutecznie zagłuszył dzwoniący telefon. Karol nie poddawał się, zadzwonił ponownie. Nagle poczuł, że musi porozmawiać z Luizą. Nie wiedział w jakiej sprawie dzwoniła, ale chciał usłyszeć jej głos. Nie bardzo chciał się przyznać przed samym sobą, że za nią tęskni. Nie obchodził go Radek, Judyta i wszystkie inne sprawy.  " Trochę się pogmatwało, ale można to chyba wyprostować"- pomyślał i po raz trzeci wybrał numer dziewczyny.

Pomożesz złodziejowi?

Źródło: pixabay Nie wiem czy oglądacie program "Betlejewski- Prowokacje". Czasem z mężem zasiadamy ( kładziemy się) i poznajemy nowe akcje. Wczoraj trafiliśmy na odcinek gdzie kobieta wcielała się w złodziejkę, kradła w sklepie batonik. Oczywiście zostawała złapana przez ochronę i zaczynała się "szopka" Aktorce szło świetnie, każda rola odegrana była perfekcyjnie. Mnie oczywiście najbardziej zainteresował przypadek matki kradnącej dla dziecka.

Jak można tak żyć...?

Źródło: pixabay Karol wstał skoro świt. Judyta spała jeszcze, nie chciał jej budzić. Wziął szybki prysznic, ubrał się i poszedł na spacer.  Odszedł już kawałek od domu i przypomniało mu się, że zostawił telefon.  Musiał zadzwonić do matki Luizy. Wypadało poinformować ją, że sprawa jest praktycznie załatwiona. Może teraz będzie miał trochę spokoju. Komórka była wyłączona. Kiedy ją włączył, powiadomienia zaczęły się pojawiać jedno po drugim. Nie weryfikował ich. Wybrał numer i zadzwonił. Później zajmie się resztą.

Bloger wyrocznią...

9 lutego to Dzień Bezpiecznego Internetu. Fundacja Ocaleni wyszła z inicjatywą świetnej jak dla mnie akcji  Internet pamięta. A Ty? (klik) . Postanowiłam dorzucić swoje 5 groszy. Jak wiadomo coraz więcej osób w różnym wieku korzysta z sieci. Są to zarówno dzieci, które dość często mają wstawioną fikcyjną datę urodzenia ( ja jako rodzic w życiu bym na coś takiego nie pozwoliła), młodzież, dorośli i seniorzy. Każda z grup ma swoje zainteresowania, szuka innych informacji i porad w internecie.

"To się da" czyli spora dawka pozytywnej energii.

Najnowsza powieść Anny Sakowicz znalazła się w moich rękach przedpremierowo. Cieszyłam się, że mogę czytać książkę, kiedy inni czekają. Wiem, nieładnie z mojej strony, ale tak to już w życiu bywa. "To się da" jest kontynuacją przygód Joanny, bohaterki  "Złodziejki marzeń" ( klik) . Jesteście ciekawi co między kartkami piszczy?

Należy mi się rekompensata za wydaną kasę...

Zuza zaszła do kiosku, kupiła nową kartę. Dla pewności od razu wpisała do telefonu numer Patryka. Jak wiadomo w damskiej torebce mógłby nawet helikopter zaginąć, a co dopiero mała karteczka. Nie była pewna czy chce pracować w barze. Słyszała już komentarze rodziny, że tak nisko upadła,nie po to się uczyła. Odsunęła jednak te myśli na bok. Szła dość szybko i zanim się obejrzała była już pod swoim blokiem. Szukała kluczy i nie zauważyła czekającego na nią Rafała.

W jaki sposób ogarnąć rzeczywistość z jak najmniejszą szkodą dla wszystkich?

Jak wiecie miałam przyjemność poznać autorki książki- Nataszę Sochę i Magdalenę Witkiewicz. Szalone, wesołe kobietki opowiadały na spotkaniu autorskim o książce, której treści nie znałam. Niecierpliwie przebierałam nóżkami, żeby w końcu zajrzeć do środka. Zaczęłam czytać w pociągu, w drodze powrotnej do domu.  Czytając pierwsze strony, miałam ciarki na całym ciele. Dzień wcześniej miałam mały upadek, o którym pisałam w poście wyjazdowym. Uświadomiłam sobie, że mogłam być bohaterką książki, ale na szczęście mi się  to nie udało :) Nastawiłam się na nabijanie się z męskiej niezdarności, co nieco już o książce słyszałam wcześniej...