Przejdź do głównej zawartości

Mój roczek w sieci


Dokładnie rok temu zaczęłam swoją przygodę z blogowaniem.
Najpierw było wymyślanie nazwy. Później przeprawa z bloggerem i facebookiem. Dałam radę, opublikowałam pierwszy post a później to już jakoś samo poleciało.


Pamiętam radość z pierwszych komentarzy, pierwszych polubień. Pierwszego tysiąca wyświetleń.
Przez ten rok blogowania poznałam wiele wspaniałych osób, których wymieniać nie muszę ( zobaczymy czy odezwą się w komentarzach :))
Miałam okazję współpracować z kilkoma firmami- ale to w sumie nie jest najważniejsze.

Ważne jest to, że pisanie sprawia mi przyjemność. Nie siadam za karę i nie wrzucam tekstu tylko po to żeby statystyki nie spadły. Miewam gorsze dni- wtedy ratuję się postami, które czekają w wersji roboczej albo nie piszę. Wy jednak jesteście, wracacie do mnie, przybywają nowi czytelnicy. To właśnie jest piękne. Każdy kolejny komentarz potwierdza , że to co robię ma sens ( nie chodzi o same przychylne komentarze).
Dziękuję Wam za to- gdyby nie Wy nie byłoby mnie:)

Aaa i jeszcze dzięki Wam- Waszym głosom udało mi się zając 3 miejsce w konkursie na Mamdu.pl- za to po raz kolejny dziękuję i ściskam każdą osobę, która mi pomogła.

Nie mam wypasionego sprzętu, nie robię ładnych zdjęć nie zarabiam na blogu...jednak jest to moja pasja i będę tworzyć dopóki dam radę.

Są momenty kiedy mam ochotę to wszystko rzucić. Drażni mnie wiele rzeczy...ale to temat na osobny post, który nie wiem czy kiedykolwiek powstanie.

Cieszę się, że wytrwałam, że dociera to do większego grona:)

Z okazji roczku będzie dla Was konkurs. Ale na spokojnie muszę wszystko ogarnąć i dam znać :)