środa, 1 października 2014

Cieszyć się czy płakać?

Dzień urodzin zawsze przynosi mi takie przemyślenia. Nic nie zmieni faktu, że się starzeję. Niestety. Jednak stwierdziłam, że nie ma co płakać. Kolejna wiosna do przodu nie zmienia tego co jest piękne w tym dniu:) Wszyscy ( większość) są dla mnie mili , dostaję prezenty, życzenia od najbliższych, fb przypomina o tym odzywają się też inni znajomi:).
Chciałabym przy tej okazji podziękować mojej Mamie, że 28 lat temu dała radę :)

Zawsze robię sobie bilans minionego roku. Jakoś tak wyszło, że w urodziny a nie w Sylwestra :) W tym roku mogę śmiało powiedzieć, że było super:) L zrobiła wiele postępów, ja czekam na moją wymarzoną pracę, za dwa tygodnie będę żoną:) Mam cudowną rodzinę i kilkoro cudownych przyjaciół. Mam bloga i mam Was :* Czego więcej chcieć od życia? - czekać jeszcze dwa lata na tatuaż:) postanowiłam, że na 30 będę miała drugi:) Tym czasem kto może wypija moje zdrowie, je torcik- na pewno pójdzie w cycki- więc dziewczyny nie martwcie się:) częstujcie się :)

10 komentarzy:

  1. hm jeszcze raz wszystkiego co najlepsze! mi już bliżej do 30 niż Tobie :/

    OdpowiedzUsuń
  2. No to jeszcze raz, wszystkiego naj, naj, naj! Do trzydziestki też robiłam bilans, ale po już mi przeszło:).

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czuj się staro. Jak to mój mąż mówi - "młoda dupa jesteś" ;)
    Dla pocieszenia dodam, że ja mam jeszcze mniej do 30 - 8 miesięcy i to bez 2 dni już :)
    Wszystkiego najlepszego! :)

    OdpowiedzUsuń

Chętnie poznam Wasze zdanie :) Komentarze zawsze mile widziane