piątek, 10 października 2014

Żeby zdrowe zęby mieć trzeba tylko chcieć:)

Kolejny post z cyklu dbania o zęby. Napiszę Wam w nim jak my sobie radziliśmy w momentach buntu Młodej.

Zęby myliśmy od pierwszego, który się pojawił:) Nakładka silikonowa na palec i żel Ziajka bez fluoru o smaku żurawinowym- nasi przyjaciele. Pasty miętowej L nie akceptowała i nadal woli owocowe. Kiedy była malutka nie stawiała oporów. Dodatkowym plusem był pewnie masaż obolałych dziąseł.
Od początku zęby miała myte rano i wieczorem. Zrobiliśmy z tego taki mały rytuał. Nie powiem zdarzyło się kilkakrotnie spanie bez mycia zębów ale to tylko w wyjątkowych sytuacjach. Bywało tak, że byliśmy poza domem L zasypiała w aucie i spała tak już do rana. Takie sytuacje zdarzyły się jednak bardzo sporadycznie. 

Młoda podrosła i zaczęły się bunty. Nie chciała myć zębów, zaciskała buzię, uciekała. Matka jednak uparty typ i nie dała za wygraną. W innej kwestii może i bym się poddała jednak nie ma takiej opcji jeśli chodzi o dbanie o zęby. Chcę oszczędzić Jej bólu i niemiłych skojarzeń z dentystą. 
Wracając do tematu- przedstawię Wam nasze sposoby na zachęcenie małego buntownika do współpracy. :)

1. Wszystkim znana i lubiana piosenka :) Szczotka pasta kubek ciepła woda...śpiewaliśmy do znudzenia Młoda się cieszyła i co najważniejsze dawała sobie umyć zęby.

2. Mycie zębów wszystkim możliwym zabawkom jakie były w zasięgu wzroku. Brałam ulubione pluszaki L i myłam im zęby, później mówiłam, że teraz kolej na nią. Kubuś patrzy jak ona myje:)

3. Mówiłam, że pan/ pani w tv zanim zaczęli program myli zęby, żeby ładnie wyglądać. L też chciała ładnie wyglądać więc myła:)

4. Przyszedł czas, że misie nie wystarczyły...nasze lustra, okna i szafki też mają szczękę, którą trzeba umyć...więc L ruszyła i myła...najpierw wymienione przedmioty ( oczywiście inną szczoteczką) później swoje uzębienie.

5. Wspólne mycie- mama, tata i L myją razem zęby w łazience, najpierw każdy sam, później Młoda mamie a mama Jej i ta sama sytuacja z tatą:)

6. Książeczki- L uwielbia czytać więc matka zakupiła pozycje na temat dbania o higienę jamy ustnej:) 


Pierwsza z nich jak dla mnie trochę straszna. Pokazuje, że mama nie myje zębów misiowi i musi iść z dziurą do dentysty. Młoda się jednak nie boi i chętnie czyta z nami:)

Druga natomiast świetnie moim zdaniem przygotowuje dziecko do pierwszej wizyty u stomatologa. 
Wszystko jest pokazane krok po kroku. Jest także wzmianka o prawidłowym myciu zębów. L wstaje rano i mówi, że idzie myć zęby jak dzieci w książce żeby mieć ładne i zdrowe. Wydaje mi się, że druga pozycja to must have każdego rodzica:)

7. Trochę drastyczny sposób ale działało. U moich rodziców na działce jest dużo ślimaków- tych brzydkich bez domków. Powiedziałam Młodej, że jak nie będzie myła zębów to przyjdą ślimaki i będą je zjadały razem z resztkami jedzenia. Pomogło.

8. Tradycyjnie powiedziałam, że jak nie będzie chciała myć uzębienia to nie będzie jadła ciasteczek.

9. Poskutkowało również to, że jak będzie miała dziury w zębach to pani dentystka jej nie pochwali.

10. Warto pokazywać dziecku jak dorośli myją zęby. Dobrym motywatorem są również inne dzieci. Jeśli nie macie więcej potomstwa można posiłkować się filmikami w internecie. Moja Młoda zachwycona jest Kubusiem:) Filmik z Jego udziałem znajdziecie na Mama Kubusia :)

W sumie to jak na razie wszystkie nasze sposoby. Na chwilę obecną nie ma problemów ze szczotkowaniem. Młoda pędzi do łazienki po szczotkę i pastę. Moja dentystka podczas wizyty ( mojej) zapytała jak wygląda przygoda Młodej z dbaniem o higienę jamy ustnej. Nie zdążyłam odpowiedzieć... kiedy padło stwierdzenie, że na pewno nie ma problemu bo matka ma bzika na tym punkcie. Zdarza mi się zasnąć z L wieczorem...budzę się w środku nocy i pierwsze co robię to idę myć zęby. [edit] robiłam tak kiedyś- teraz razem je myjemy więc mogę spać spokojnie :D Problem miałam przy porodzie. Miałam cc. Pytają mnie o uczulenie na środki znieczulające. Mówię, że nie wiem. No ale jak to ? Jak robi pani zęby u dentysty...ostatniego zęba robiłam mając 12 lat- bez znieczulenia. Mówią także, że po każdej ciąży trzeba zrobić co najmniej jeden ząb. Nie miałam żadnego ubytku:) Mam nadzieję, że uda mi się należycie zadbać o uśmiech L. i nie będzie miała w przyszłości problemów:)

Tradycyjnie przypominam o tym, że czekam na Wasze komentarze a w nich przedstawienie sposobów na piękny uśmiech najmłodszych:)



3 komentarze:

  1. Heh, szczotka, pasta, kubek, ciepła woda - to też nasz hicior jak Starsza miała okresy buntu. Teraz problemu nie ma, wie, że na zębach zostają robale i trzeba je wyszorować. Rano myje sama, wieczorem myję jej ja, tak, żeby dokładnej było ;) Do past owocowych jej nie przyzwyczajam, żeby zęby myła, a nie pastę zjadała ;) więc myje miętową
    Młodsza też z reguły problemów nie robi, bardziej jak ząb ma wyjść, to stawia opór.

    Chciałabym, żeby po mnie zęby odziedziczyły (ja nigdy jeszcze nie miałam leczonego zeba), ale u Wik na kontroli wyszły juz 2 plamki na piątkach :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz świetne podejście do córki! Rodzice powinni korzystać z Twoich sposobów, by nakłonić swoje maluchy do mycia zębów.

    OdpowiedzUsuń

Chętnie poznam Wasze zdanie :) Komentarze zawsze mile widziane