Przejdź do głównej zawartości

Posty

Antyterroryści na Szczycie

Długo mnie nie było, poprawiam się i odkurzam pajęczyny, które zadomowiły się ba blogu. Rodzina Antyterrorystów z małą Terrorystką na czele odwiedziła  Rodzinę na Szczycie ( klik) . Matka na Szczycie podjęła ryzyko i zaprosiła nas do siebie. Czy udało nam się dogadać i nie pozabijać po drodze?

Kto da więcej?

Lubimy dostawać prezenty, lubimy je dawać.  Możemy obdarowywać/ otrzymywać prezent bez okazji. Młoda nazywa to niewidzialną okazją:) Są też sytuacje, w których nie wypada pojawić się bez podarku. Urodziny, imieniny, rocznice, śluby, chrzciny, komunie.  Z tego co się orientowałam są nawet cenniki ile wypada dać dziecku/ człowiekowi, będąc rodzicem, dziadkiem, chrzestnym. Trochę mnie to śmieszy i przeraża jednocześnie.

Kawa wystygła, ale nie nie była już potrzebna

Poprzednie części znajdują się w zakładce Opowiadanie Karol nie mógł zasnąć. Męczył się, kręcił, a sen nie przychodził. Postanowił spakować rzeczy na wyjazd. Starał się robić to jak najciszej. Niestety nie zawsze wychodzi tak, jakby się chciało. Coś spadło, coś się wysypało. Zaspana Luiza weszła do pokoju.  - Co ty robisz w środku nocy? Skarpety z pieniędzmi szukasz?- przeciągnęła się i głośno ziewnęła. - Skarpety chowam w innym miejscu. Próbuję się spakować. Rano pozostanie tylko twój bagaż i szybciej pojedziemy- chłodno odpowiedział Karol.

Matką być

O macierzyństwie można wiele powiedzieć, wiele napisać. Raz patrzymy na świat przez różowe okulary, przy innej okazji klniemy na nasz los. Dzieci dostarczają wrażeń- temu nie można zaprzeczyć. społeczeństwo również nie próżnuje. Ciocie dobra rada jak na komendę działają już od chwili, kiedy dowiadują się o naszym stanie. Bycie matką to wspaniała, ale również i ciężka przygoda.

Certyfikat OkiemMamy i podróże z Kretem Filipem

Wspaniała ekipa Ambasadorek projektu Certyfikat OkiemMamy.pl postanowiła stworzyć coś, co z pewnością spodoba się maluchom, a rodzicom ułatwi zapewnianie dzieciom rozrywek. Ania, Marta, Iza, Ola i Karolina postanowiły przypomnieć, jak ważna w rozwoju dziecka jest stymulacja wyobraźni i zachęcanie do aktywnego trybu życia.

Serce, które podpowiada co powinniśmy zrobić, nie zawsze się myli...

Najnowsza powieść Natalii Sońskiej dotarła do mnie dokładnie w dniu premiery.  Z niedbale założonym na głowę ręcznikiem wybiegłam z łazienki, żeby odebrać przesyłkę. Mój wygląd, woda kapiąca z włosów wywołały dziwny grymas na twarzy pana, który przywiózł mój egzemplarz. Rozpakowałam, obejrzałam i odłożyłam. Musiałam poczekać na drzemkę córki, żeby zabrać się za lekturę. Czy myślicie, że po świetnym debiucie  "Garść pierników, szczypta miłości"  autorka ponownie skradła moje serce?

Książki inne niż wszystkie

Wiele przeróżnych książek w życiu widziałam, ale pozycja "Zaśnij ze mną" bardzo mnie zaskoczyła. Nie wpadłabym na to, że można książkę kłaść spać.  Chcecie wiedzieć jak sprawdziła się u nas?

Wyjazdowe przeboje

Trochę czasu zajęło mi zabranie się do tego wpisu, ale lepiej późno niż wcale. Jadąc na spotkanie w Sopocie, postanowiłam zabrać ze sobą moją rodzinkę. Jak to w życiu bywa, matka z ojcem się posprzeczali i wspólny wyjazd wisiał na włosku.

"Wiatr wspomnień"

"Wiatr wspomnień" to trzecia część pobierowskiej trylogii, autorstwa  Doroty Schrammek . Jest to powieść o zwykłych ludziach, funkcjonujących w zwykłej codzienności. Autorka prezentuje ich życie, problemy, marzenia. Czy taka książka może porwać czytelnika?

Nad morzem z książką :)

Zdjęcie ukradzione od  Kura pazurem ( klik) W sobotę o godzinie 13:00 w Restauracji Mesa zebrało się pokaźne grono blogerów i pisarzy. Była to moja pierwsza impreza w takim gronie:) Mam nadzieję, że nie ostatnia! Nie było wystąpień dotyczących zarabiania, statystyk itp. o czym napisała dziś również  Ania Sakowicz ( klik) , która kiedyś sporo mi o tej imprezie opowiadała i nie było siły, która zatrzymałaby mnie w domu :) Musiałam jechać do Sopotu!

Wirtualny świat

Media społecznościowe zdominowały naszą rzeczywistość. Praktycznie każdy ma gdzieś założony profil, obserwuje, komentuje różne rzeczy.  Zasięg internetu pozwala na kontakt z bliskimi, znajomymi, którzy są daleko od nas. Ja sama z racji prowadzenia bloga obracam się w wirtualnym świecie. Nie widzę w tym nic złego, ale...

Co to? Dlaczego? Po co?

W pewnym momencie nasze pociechy zaczynają bardzo interesować się otaczającym je światem. Pojawiają się pierwsze "a co to?", "po co?", " dlaczego?". Niejednokrotnie pytania te potrafią doprowadzić człowieka do szału ( nie mówcie, że tak nie jest).

Jeden mały wypadek może to załatwić...

Poprzednie części znajdziecie w zakładce Opowiadanie Po wyjściu z mieszkania Ani, Luiza nie mogła przestać zachwycać się Adasiem. Karol przez całą drogę słuchał jej opowieści. Kiedy dotarli do jego mieszkania rzucił jej propozycję, której miał nadzieję, nie odrzuci.

Nad morze, czy w góry?

Książki z obrazkami, bez tekstu wydawały mi się odpowiednimi dla małych dzieci. Kupiłam kiedyś Młodej kilka tego typu pozycji, ale nie wykazywała większego zainteresowania. Książki zostały ustawione na półkach, by po pewnym czasie zdobyć serce Młodej.

Gdy starość jest problemem.

Każdy z nas chciałby cieszyć się życiem jak najdłużej. Zobaczyć jak dzieci ułożą sobie życie, móc spędzać czas z wnukami. Dobre zdrowie i bliskość ludzi w pakiecie byłyby bardzo pożądane.  Niestety różnie w życiu bywa i dość często coś szwankuje. Mogą to być relacje rodzinne, choroby, inne przeciwności losu.

Słoń Leon i Świnka Malinka

Książki z  Wydawnictwa Babaryba ( klik)  od jakiegoś czasu cieszą się dużym zainteresowaniem ze strony Młodej. Rodzicom i dziadkom, którzy z nią czytają również przypadły do gustu. Kiedy dotarła do nas przesyłka z nowościami- zapanowała duża radość, ogromny chaos i czytanie wszystkich pozycji po kolei.  Dziś chciałabym pokazać Wam książeczki o przygodach sympatycznego słonia i świnki:)

Nawiedzona matka

Macierzyństwo samo w sobie jest cudownym doświadczeniem. Niestety dość często otoczka jaką fundują inni zaczyna to piękno zakłócać. Odwieczne porównania, krytykowanie, wytykanie błędów, nauki, o które nie prosimy potrafią zapędzić człowieka w ślepą uliczkę. Siedzisz, zastanawiasz się co robisz nie tak, dlaczego dziecko sąsiadki/ kuzynki/ koleżanki wygląda, zachowuje się inaczej. W pewnym momencie stwierdzasz, że to w tobie tkwi błąd. W twoim podejściu do życia, zasadach, przekonaniach. Chcesz być wyluzowana, wygrać licytację, kto mniej się spina w wychowaniu dziecka... Zaczynasz postępować tak jak mówią inni...

Chciałbyś mieć dziecko?

Poprzednie części opowieści znajdziecie w zakładce opowiadanie. Ania z synkiem wrócili do domu. Karol z Luizą wybrali się do nich, najpierw jednak zajechali do sklepu po prezent. Przeglądając dziecięce ubranka i zabawki dziewczyna zamyśliła się. Poczuła, że też chciałaby mieć takiego maluszka. Z rozmyślań wyrwał ją ukochany.

Gdy mąż zaczyna przeszkadzać...

Nie wiem czy znacie Alka Rogozińskiego . Jeśli znacie wiecie, czego można się spodziewać sięgając po książki autora. Jeśli nazwisko słyszycie ( czytacie) pierwszy raz postaram się zachęcić Was do zapoznania się z twórczością, o której pisałam już w  tym poście ( klik) . Autor nie spoczywa na laurach i tworzy nowe dzieła ( ps. czekam na dalsze losy Joanny i Betty) , które powodują niepohamowane ataki śmiechu.  Nabawić się można przy tym nowych zmarszczek, więc niebawem pokaźny rachunek za ich likwidowanie wyślę do Alka Rogozińskiego :)

Rachunek sumienia prawie trzydziestolatki :)

Niebawem, bo za 4 miesiące nastąpi przełom w moim życiu. Zmiana kodu to nie lada wydarzenie. Nigdy jakoś specjalnie nie analizowałam swojego życia. Zdarzały się momenty kiedy robiłam krótki rachunek sumienia, ale nie były to jakieś wielkie rozważania. Bardziej skupiałam się na tym co mi nie wyszło. Postanowiłam zmienić taktykę i odhaczyć to co się udało. Może nie będzie tego zbyt wiele, ale zawsze lepsze to niż nic.