sobota, 2 sierpnia 2014

Mamo daj mi się wyszaleć...

Zdarza się, że różnica wieku między dziećmi wynosi naście lat. Nie upoważnia to jednak rodzica do zrzucania swoich obowiązków na dziecko, na nastolatka.

Dzieciństwo minęło...laba się skończyła. Przyszedł czas szkolnego życia. Nauka, obowiązki domowe -nie jestem ich przeciwniczką, jednak wszystko w granicach rozsądku powinno być dzieciom przydzielane...tak tak ty też idziesz do pracy a później jeszcze musisz zrobić milion rzeczy w domu... Nie można jednak zwalać wszystkiego na młodsze pokolenie bo mama/tata jest zmęczony...młodzieniec jeszcze w swoim życiu się napracuje... Oczywiście dziecko powinno sprzątać w swoim pokoju, może pomóc w przygotowaniu obiadu itp. itd.

Bardziej chodzi mi o to, że ma całkowicie przejąć obowiązki dorosłych. Człowiek taki robi to wszystko bo musi, bo jak nie zrobi to będzie kara...I jaką naukę na przyszłość dostaje- nie będę robić nic moje dzieci będą miały tak samo...i przekazuje to z pokolenia na pokolenie...czy jest to dobre...uważam, że nie. To ty decydujesz się na zabawę w dom... na założenie rodziny i musisz liczyć się nie tylko z samymi pozytywami płynącymi z tego przedsięwzięcia. Dziecko powinno nauczyć się wszystkiego ale w odpowiednim czasie...jak mówi moja mama...nie wyobrażała sobie mnie w roli gospodyni domowej...wieczny sajgon w pokoju, dwie lewe ręce do gotowania...nic mi się nie chciało robić...był czas, że liczyła się tylko zabawa...i co??? PT i Młoda głodni nie chodzą koty po mieszkaniu nie tarzają się...no może gdzieś się schowały ale ich nie widać...:) Na każdego przyjdzie pora i czas...nie odbierajcie tego jako namawiania do wychowywania dziecka na nieroba...to nie tak...trzeba jak zawsze mieć umiar we wszystkim.

Kolejny punkt moich przemyśleń. Twój potomek ma naście lat. Rodzi się kolejne dziecko. I wymagasz od niego aby zajmował się młodszym rodzeństwem prawie jak matka/ ojciec. Pomóc oczywiście może ale przejęcie wszystkich obowiązków jest dla mnie chore. To rodzice zdecydowali się (bądź nie zdecydowali) na kolejne dziecko i na nich spoczywa obowiązek wychowania i opieki- nie na starszym rodzeństwie. Czas kiedy ma się naście lat jest czasem zabawy, beztroski, kłótni z rodzicami a nie zabawą w rodzica... często słychać głosy, że niech się życia uczy, później będzie miał/a łatwiej ze swoimi dziećmi...tak o ile będzie chciał/a mieć te dzieci. Czytałam wypowiedzi osób, które w wieku 15-18 lat zostały obarczone przez rodziców takimi właśnie obowiązkami ( nie podam źródła bo nie pamiętam)...i co odpowiadają na pytanie o to czy chcą mieć potomstwo...najczęściej jest to odpowiedź negatywna...padają stwierdzenia, że jedno już odchowane, rodzice zrobili mi krzywdę takim postępowaniem...

Pytanie zasadnicze gdzie są w tym czasie rodzice??? śpią- zmęczeni po pracy, chcą sobie pójść spokojnie na zakupy, na imprezę itp...rozumiem wszystko,ale syn/córka też chodzi do szkoły, jest zmęczony/a chce mieć czas dla siebie.. jedyna odpowiedź przekonująca mnie do takiego postępowania to choroba rodzica uniemożliwiająca opiekę nad maluchem. Reszta to same bzdury. Twoje prawie dorosłe dziecko tez ma prawo do czasu wolnego, do wyjścia z domu, do spotkań z przyjaciółmi itp. Nie wiem czy taką atrakcją jest dla niego bieganie z wózkiem, zmienianie pieluch robienie mleka...w momencie gdy ty oddajesz się przyjemnościom. Jeżeli masz takie podejście to życzę powodzenia...kiedyś to wszystko pęknie, twoje dziecko będzie miało do ciebie jedynie żal...to nie on/a tylko ty masz obowiązek względem młodszego...na zabawę w dom przyjdzie na każdego czas... nie warto przyśpieszać wejścia w dorosłość...nie jest ona bowiem aż tak kolorowa jak się wszystkim wydaje...

6 komentarzy:

  1. trzeba wybrać optymalną opcję,ale zabawa w dorosłe życie już trwa'......

    OdpowiedzUsuń
  2. mam koleżankę która ma o 7 lat młodszą siostrę i mowi ze nigdy tego swoim dzieciom nie zrobi, bo kiedy ona chciała gdzieś iśc syłaszła dobrze "ale" pobujaj Ewe a ja coś zrobie, albo dobrze "ale" weź ją ze sobą... długo była między nimi przepaść, a z mała siostrą ma tylko takie wspomnienia... rodzic nie powinien się wysługiwać za często starszym dzieckiem, ale chyba często nie widzi tego jak dziecko to odbiera... pozdr i zapraszam do nas

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często rodzicom wydaje się, że robią dobrze...a jak wychodzi wiadomo...

      Usuń
  3. Ja z zupełnie innej beczki, ale muszę to powiedzieć - w tej kolorystyce lepiej się czyta :-)

    OdpowiedzUsuń

Chętnie poznam Wasze zdanie :) Komentarze zawsze mile widziane