czwartek, 24 lipca 2014

Dzieci i ryby głosu nie mają...

                                     
jak głoszą ludowe mądrości...Bądź cicho dorośli rozmawiają, idź pobaw się do swojego pokoju, bo teraz mama rozmawia z ciocią ...te i wiele innych stwierdzeń można niestety nadal usłyszeć. 


Dlaczego dziecko ma się do tego zastosować? Bo dorosłym będzie wygodniej, bo będę mieli czas dla siebie, bo na chwilę oderwą się od zajmowania się dzieckiem. Nie powiem czasem marzę o czymś takim, przeważnie jak mam gorszy dzień, ale nie stosuję tego typu chwytów. 
Dlaczego? Dlatego, że będąc dzieckiem też miałam dużo do powiedzenia, chciałam być w centrum uwagi...skoro dla rodziców goście są takimi ważnymi osobami, że moja się wtedy nie liczy...to zrobię wszystko, żebym to ja była najważniejsza/y...myśli sobie mały człowieczek i wymyśla nowe sposoby na zwrócenie uwagi na siebie. 

Odezwą się na pewno osoby, które twierdzą, że dziecko nie jest pępkiem świata, nie można tego uczyć bo będzie problem. Nie poradzisz sobie później z dzieckiem, nie użyjesz sobie na imprezie bo musisz ciągle zajmować się dzieckiem. Jeżeli chcę sobie "użyć" na imprezie idę bez dziecka proste, jeżeli chcę spokojnie poplotkować z koleżanką umawiam się z nią poza domem lub jak dziecko śpi, jest u babci, z tatą na podwórku. 


Dlaczego moje dziecko ma nie mieć prawa do tego aby uczestniczyć w życiu towarzyskim odbywającym się w domu, w którym mieszka. Ja mam takie prawo Ona też. Nie powiem czasem sprawia to trudności- np. przy rozmowie telefonicznej, bo akurat L chce w tym momencie z babcią, ciocią rozmawiać, ale wtedy tłumacze jej, że teraz mama załatwia ważną sprawę ty porozmawiasz później i nieraz jest po problemie, czasem jest dym. Kończymy rozmowę, wrócimy do niej później. Jeżeli muszę na prawdę ważną sprawę rozwiązać telefonicznie wychodzę z pokoju i na spokojnie rozmawiam.

Nie można dziecka traktować z góry, ja jestem dorosły to mogę więcej...owszem możesz ale nie we wszystkich dziedzinach. Każdemu człowiekowi bez względu na wiek, wyznanie itp. należy się szacunek, dziecku też. Ono też ma prawo do tego, żeby rozmawiać, zasługuje na zainteresowanie ze strony dorosłych...w codziennym życiu mamy mnóstwo obowiązków, często dziecko musi w tym czasie samo znaleźć sobie zajęcie bo mama musi zrobić obiad, porządki itp. więc w wolnym czasie nie ważne w jaki sposób spędzanym pokażmy, że nie tylko inni dorośli są dla nas ważni...dziecko widzi, koduje...bywa mu przykro...bo kto z nas nie chce być zauważony w towarzystwie...L nie ma z tym problemu...wybiera sobie osobę i mówi teraz idziemy bawić się do pokoju Lenki razem ...bierze za rękę i tyle mamy do gadania...:) ma siłę przebicia...teraz może to być momentami uciążliwe ale w przyszłości może zaprocentować i nie będzie jej trzeba za rączkę prowadzić...

2 komentarze:

Chętnie poznam Wasze zdanie :) Komentarze zawsze mile widziane