poniedziałek, 14 lipca 2014

Zawsze wracają...

nie znasz dnia, godziny...nie przygotujesz się na ten moment...wystarczy słowo, gest, zdjęcie, miejsce...najczęściej piosenka...a wspomnienia powrócą...nie zawsze dobre nie zawsze złe...ale są.

Każdy z nas tak jakby składa się z nich...to one kształtują poniekąd nasz charakter, sposób bycia...z każdym wspomnieniem wiąże się jakieś doświadczenie...te złe przychodzą przeważnie w najgorszych momentach życia...coś nam nie wychodzi, świat wali się...i siedzisz, myślisz analizujesz...twoja analiza sięga często do czasów prehistorycznych...i tak siedzisz i się maltretujesz...wspominasz, wypominasz sobie swoją...cudzą głupotę... ale ok kryzys mija i przychodzi czas na te dobre...buziak uśmiechnięty...na sercu lekko... fajnie byłoby gdyby tylko te dobre chwile zostawały w pamięci...żeby można było wcisnąć delete i te niepotrzebne skasować...niestety nie da się i musimy z tym żyć...

Patent jest taki...przerabiamy sobie w główce złe chwile na dobre (wyszukujemy w nich plusy...choćby było ich mało to zawsze coś :))...w trudnych momentach puszczamy sobie wesołą piosenkę...najlepiej taką, która z niczym konkretnym (no chyba, że mega pozytywnym) nam się nie kojarzy...śpiewamy, tańczymy, lub co tam nam do głowy przyjdzie i nie dopuszczamy do siebie złych myśli :)- PATENT JESZCZE NIE TESTOWANY!!! właśnie go wymyśliłam...jeżeli ktoś szybciej ode mnie sprawdzi niech da znać :) jakie były efekty :)

Sama mam dużo różnych wspomnień...nigdy nie zastanawiałam się, których jest więcej...ale staram się wybierać te najlepsze...nie licząc dzieciństwa (o dziwo dużo pamiętam)...najlepszy moment, który uwielbiam wspominać to dzień kiedy po wielu latach spotkałam znów mojego PT- jak mnie wkurza to sobie przypominam nasze początki i jakoś mi trochę przechodzi złość :) ( znaliśmy się dawno, dawno temu...nasze drogi się rozeszły...żeby ponownie się zejść...już chyba na dobre)...drugi moment to dzień porodu małej L...był to dzień wariata dosłownie...nic do końca nie wiedziałam...wszystko działo się w mega szybkim tempie...i może dobrze...bo ja panikara jestem...i bym się zadręczała i analizowała niepotrzebnie...a tak raz dwa i po strachu:)...

2 komentarze:

  1. Wspomnienia, piękna rzecz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. https://www.youtube.com/watch?v=5626n-fx07o na temat wspomnień...mój ulubiony kawałek...wiem, że nie każdy tego słucha :)

      Usuń

Chętnie poznam Wasze zdanie :) Komentarze zawsze mile widziane